Własnoręczny podpis

Dla różnych czynności prawnych, są wymagane różne formy ich dokonania. Jedne wymagają sporządzenia pisemnej umowy, inne np. udania się do notariusza. Z kolei kupując jabłko w sklepie, też zawieramy umowę ze sprzedawcą (umowę sprzedaży). Jej zawarcie nie jest szczególnie sformalizowane. Często taka transakcja odbywa się bez słowa. My kładziemy na ladę jabłko i pieniądze, a sprzedawca zabiera pieniądze i pozwala zabrać jabłko. Co grzeczniejsi wymienią się „proszę” i „dziękuję”. Umowa zostaje zawarta w sposób dorozumiany. Dla niektórych czynności wymagana będzie jednak forma pisemna. Czasem bez pisma umowa taka jest nieważna, czasem umowa w formie pisemnej, będzie konieczna, żebyśmy mogli udowodnić przed sądem jej zawarcie. Na pisemnej umowie elementem koniecznym jest własnoręczny podpis.

Czym jest forma pisemna?

Co jest potrzebne dla zachowania formy pisemnej? Oczywiście nie musi być tak, że cała umowa, czy nasze oświadczenie jest przez nas napisane odręcznie. Wystarczy, że pod dokumentem obejmującym oświadczeniem woli złożymy nasz własnoręczny podpis. Jeżeli podpisujemy umowę z inną osobą to do jej zawarcia w formie pisemnej wystarczy jeżeli każda z osób podpisze dokument dla drugiej strony. Czyli w skrócie- ja podpisuje egzemplarz, który daję tobie, ty podpisujesz egzemplarz, który dajesz mi. Albo ja podpisuje dokument na którym oświadczam ci, że sprzedaję, ty podpisujesz mi dokument na którym oświadczasz mi, że kupujesz.

Konieczny jest własnoręczny podpis

Tam gdzie wymagana jest forma pisemna, musi być własnoręczny podpis. Często padają pytania, czy jak podpiszę się na komputerze w e-mailu to będzie to własnoręczny podpis? Czy musi być czytelny? Czy może być samo nazwisko? Jest wymóg podpisu, ale w żadnych przepisach nie ma definicji własnoręcznego podpisu. Za podpis uznaje się więc „ językowy znak graficzny”. Ładnie to brzmi, ale szczerze mówiąc niewiele mówi. Z pomocą przychodzą rozważania doktryny i oczywiście orzecznictwo sądów. Niezwykle istotna jest ta własnoręczność. Wskazuje się, że przy podpisie chodzi nie tylko o udokumentowanie imienia czy nazwiska, ale też na przykład charakteru pisma.

Czy własnoręczny podpis musi być czytelny?

Niekoniecznie. Sądy są raczej zgodne co do tego, że podpis wcale nie musi być czytelny, ale powinien umożliwić identyfikację autora podpisu. Powinno być możliwe porównanie i ustalenie czy podpis rzeczywiście złożyła osoba podpisana. Powinien zawierć pewne indywidualne i powtarzalne cechy charakterystyczne dla danej osoby. Ważny podpis może być zatem podpisem nieczytelnym, może być też tak zwanym „skrótem podpisu”, jeżeli dana osoba takiej formy zazwyczaj używa do podpisywania dokumentów i ten skrót stał się niejako „godłem podpisu”.

Podpis w rozumieniu art. 78 KC nie musi być czytelny. Za ważny podpis uważa się nie tylko podpis imieniem i nazwiskiem lub podpis samym nazwiskiem, lecz także – i najczęściej – skrót podpisu („podpis nieczytelny”), którego wystawca zwykle używa przy podpisywaniu dokumentów i który jest „godłem” jego podpisu. Dla zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. (Wyrok SA w Szczecinie, sygn : I ACa 480/12)

Czy podpis musi składać się z imienia i nazwiska?

Niekoniecznie. W tej kwestii kilkakrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy, który stwierdził, że na przykład podpis wystawcy weksla musi obejmować co najmniej nazwisko, które nie musi być czytelne. Jeżeli byłoby nieczytelne to powinno być złożone w takiej formie, jak jest zazwyczaj używana przez podpisującego. Warto jednak przypomnieć, że w przepisach nie ma takiego wymogu, żeby w podpisie było przynajmniej nazwisko. A prawo wekslowe rządzi się trochę swoimi regułami. Sąd Najwyższy wskazywał w innych orzeczeniach, że brak podstaw do przyjęcia, że Kodeks Cywilny, używając określenia „podpis” lub „podpisze”, ma na myśli jakąś ustawowo określoną, jednoznaczną formę podpisu, obejmującą co najmniej nazwisko.

Testament sporządzony w formie listu podpisany własnoręcznie bez imienia i nazwiska

Ciekawą sprawą zajmował się Sąd Najwyższy w latach 70. Chodziło o testament sporządzony w formie listu, który skierowany był do siostrzenicy spadkodawcy i podpisany został „Twój wujek”. Sąd zastanawiał się nad dwiema rzeczami. Po pierwsze czy testament może być sporządzony w formie listu. A po drugie czy można uznać, że testament został podpisany. Podpisanie testamentu sporządzonego własnoręcznie jest wymogiem jego ważności. Co orzekł sąd?

Ważny jest testament własnoręczny (art. 949 KC) zawarty w liście spadkodawcy skierowanym do spadkobiercy, podpisany w sposób określający jedynie stosunek rodzinny spadkodawcy do spadkobiercy, jeżeli okoliczności nie nasuwają wątpliwości co do powagi i zamiaru takiego rozporządzenia.(SN III CZP 78/72)

Jak widać czasem brak imienia czy nazwiska nie jest konieczny dla stwierdzenia ważności podpisu. Jednak nie polecam stosowania tego sposobu np. w umowach 😉

Parafa

Podpis to nie jest to samo co parafa. O parafie mówią na przykład przepisy prawa o notariacie, w których wskazuje się, że parafa powinna być złożona na każdej stronie aktu notarialnego. Parafa to skrócony podpis. Tak naprawdę parafa może składać się z jednego znaku graficznego, może być zbyt krótka, żeby można było zidentyfikować podpisującego.

Podpis w e-mailu, wydrukowanie imienia i nazwiska

Zdarza się często pytania o to, czy można zawrzeć umowę pisemną poprzez e-mail. Otóż nie można. Nie ma bowiem możliwości złożenia własnoręcznego podpisu. Podpisem nie jest skan podpisu. To też jest istotne przy składaniu pism do sądów czy urzędów – nie wystarczy,żeby pod pismem widniało nasze imię i nazwisko wystukane na klawiaturze i wydrukowane razem z pismem. Podpis musi być własnoręczny. Taki podpis w e-mailu wystarczy tam, gdzie przepisy wymagają zachowania jedynie „dokumentowej formy czynności prawnej”. Jest to stosunkowo nowa forma. Żeby ta forma została zachowana, oświadczenie musi być złożone w postaci dokumentu (nośnika informacji) w taki sposób, żeby było możliwe ustalenie osoby składającej. Tutaj nie jest wymagany nasz własnoręczny podpis. W formie dokumentowej powinna być na przykład zawarta umowa pożyczki, jeżeli jej kwota jest większa niż 1000zł.

Przestępstwo

Na koniec typowe last but not least. Ile razy słyszeliście „ podpisz się za mnie?”. Jest to czasem mylące, ale pamiętajcie, że pod żadnym pozorem nie można się podpisać za drugą osobę jej imieniem i nazwiskiem. To jest przestępstwo. Niezależnie od tego czy osoba ta wyraziła zgodę na złożenie jej imieniem podpisu, nawet jeżeli podpis był złożony na jej wyraźną prośbę. Podpisujemy się zawsze własnym nazwiskiem ( lub imieniem i nazwiskiem), ewentualnie z wskazaniem, że robimy to z upoważnienia tej i tej osoby. To tak gwoli przestrzeżenia, bo wiem, że bardzo, bardzo często zdarzają się takie sytuacje. Powody są dwa. Po pierwsze jest poczucie, że przecież „nic złego nie robię”, po drugie skoro podpisuję osobę podpisaną za jej zgodą „ to i tak nikt się nie dowie”. Praktyka sądowa pokazuje jednak inaczej.

Dla bytu przestępstwa z art. 270 § 1 kk zupełnie obojętne jest to, czy osoba, której podpis podrobiono na dokumencie, wiedziała o tym lub wyraziła na to zgodę, czy też nie. Dokument jest bowiem podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Podpisanie innej osoby jej nazwiskiem na dokumencie mającym znaczenie prawne, nawet za zgodą tej osoby, stanowi przestępstwo z art. 270 kk. Dla bytu tego przestępstwa jest przy tym obojętne, czy ktoś poniósł przez to szkodę, czy też nie. (Sąd Najwyższy wyrok z dnia 9 września 2002 r. V KKN 29/01).

Co z osobami, które nie mogą złożyć własnoręcznego podpisu?

Różne są przypadki w życiu. Czasami nie jest możliwe złożenie na dokumencie podpisu własnoręcznego, chociażby z powodu niepełnosprawności, albo jeżeli osoba nie potrafi się podpisać. Ten ostatni przypadek jest coraz rzadszy w dzisiejszych czasach, ale nie jest niemożliwy. Przepisy przewidziały również taką możliwość. Osoba,która nie może się podpisać, może na dokumencie odbić odcisk palca. Obok tego odcisku osoba upoważniona wpisze imię i nazwisko osoby niemogącej złożyć podpisu oraz złoży swój własny podpis. Złożenie odcisku palca też nie zawsze jest możliwe. W takiej sytacji osoba upoważniona podpisze się za osobę niemogącą, z tym że podpis ten musi być wtedy poświadczony przez notariusza, wójta (burmistrza, prezydenta miasta), starostę lub marszałka województwa z zaznaczeniem, że został złożony na życzenie osoby niemogącej pisać. Wtedy oczywiście nie będzie mowy o tym, że osoba podpisująca się popełniła przestępstwo.

Jeżeli ten wpis Ci się spodobał, daj mi proszę o tym znać. Jeżeli uważasz, że zawiera przydatne informacje, będzie mi niezmiernie miło, jeżeli udostępnisz go dalej, na przykład w mediach społecznościowych. Jeżeli znasz kogoś, kto lubi podpisywać się nie swoim nazwiskiem, daj mu znać, że prawdopodobnie popełnia przestępstwo! Jeżeli masz ochotę na porcje ciekawostek prawnych i nie tylko polub Lawyerkowy fanpage! Tam zawsze pojawiają się informacje o nowych wpisach.

Podobne wpisy

Mam na imię Ewa i jestem prawnikiem. Chcę pokazać Ci, że prawo potrafi być ciekawe, może być pasją, jest blisko każdego z nas. Chcę podzielić się z Tobą dawką motywacji i małych codziennych przyjemności.

Głęboko wierzę, że każdy z nas ma duży wpływ na swoją codzienność, a kluczem do przyjemnego życia, jest odpowiednie nastawienie.

Jeżeli spodoba Ci się treść, którą tworzę, proszę, daj mi o tym znać, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli udostępnisz mój wpis w swoich mediach społecznościowych – będę super szczęśliwa!

Zapraszam Cię do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie, a jeżeli chcesz być na bieżąco koniecznie, zapisz się do mojego newslettera!

Pamiętaj, że treści zamieszczane na blogu nie stanowią porady prawnej! Przepisy się zmieniają, każda reguła ma swój wyjątek – dlatego zawsze warto skontaktować się z prawnikiem.

17
Dodaj komentarz

9 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
najnowszy najstarszy

Bardzo ciekawe, o wielu rzeczach nie mialam pojecia…sporo mylnych informacji czyta się na ten temat

No niestety, czasem takie informacje mogą nas wprowadzić w błąd i to w ważnej dla nas sprawie. Cieszę się, że wpis okazał się ciekawy 🙂

Z tym „podpisz za mnie” to częsty proceder. Ale nie ma co bawić się w bycie tak dobrym, bo potem możemy źle na tym wyjść. Super, że piszesz o takich ciekawostkach jak np. wspomniany w tekście odcisk palca, nie miałam pojęcia, że istnieje taka opcja w przypadku osoby niepiśmiennej. 🙂

Milena! Cieszę się, że udało mi się znów przemycić jakąś ciekawostkę. Co to „podpisz się za mnie” to czasem można sobie narobić kłopotu z tego powodu. I to poważnego !

A właśnie… zawsze intrygowały mnie podpisy elektroniczne, np. takie jakich używa się w banku lub którymi podpisuje się formularz kurierski. Dlaczego ten podpis jest używany jako mój własny, jeżeli bardziej przypomina jakąś zniekształconą karykaturę? 😉

Mój mąż miał niedawno problem w banku, bo musiał się podpisać tak jak w liceum, czyli kupę lat temu… Wszystkie dane się zgadzały, ale niestety podpis był wymagany i weź człowieku przypomnij sobie jak pisałeś w czasach szkolnych 🙂 Największy problem stwarzał mi podpis na elektronicznych dokumentach i w mailach. Dzięki za objaśnienie tej kwestii.

Robert Marketingowiec

A teraz ważne pytanie. Czy podpis na dokumencie, na którym jest informacja że należy podpisać sięczytelnie imieniem i nazwiskiem, złożono samo nazwisko czy taki podpis jest ważny? Czy jednak nie wskazuje konkretnie na osobę.

Nie jest to kwestia ważności samego podpisu a może być to kwestia po pierwsze, ważności dokonanej czynności prawnej, bądź spełnienia wymogów określonych przez prawo. Jeżeli do dokonania danej czynności, przepisy szczególne wymagają imienia i nazwiska, to podpisanie się samym nazwiskiem nie spełni tego wymogu.

Łukasz

Ciekawy tekst. A wiesz może czy jest gdzieś uregulowana kwestia faksymile? Dawniej były to pieczęcie z podpisem, teraz to skany podpisu załączone do cyfrowego dokumentu. Teoretycznie spełnia on wszytkie ww. kryteria tj. to „językowy znak graficzny”, jest własnoręczny, umożliwia identyfikacje autora itd.
Najwięcej wątpliwości można mieć oczywiście do własnoręczności, bo można restrykcyjnie uznać że miała ona miejsce tylko w chwili tworzenia wzoru a potem już kopia nie jest własnoręczna, tylko wykonana przez komputer (nawet jeżeli zrobiłem to samodzielnie). Orientujesz się może czy jakiś sąd wypowiadał się tej kwestii?
Na marginesie: faksymile podpisów są np. na banknotach, tylko po co?

Ania

A ja mam pytanie: czy będzie przestępstwem stworzenie dokumentu z innego dokumentu – przekopiowanie np. znaku graficznego imienia i nazwiska, daty, i podpisu przez osobę, która pierwotnie stworzyła oryginał dokumentu ( a więc sama przekopiowała swój podpis pod inny dokument) ? Otóż prawnik potwierdził w sprawie komorniczej za zgodność z oryginałem dokument pełnomocnictwa, który jest przerobioną wersją dokumentu pełnomocnictwa z innego postępowania – co oznacza, że podpis nie został złożony osobiście pod tym dokumentem, potwierdzonym za zgodność z oryginałem, bo nie było oryginału, skoro podpis jest powieloną kopią innego podpisu, ale taki dokument został dostarczony/przesłany e-mailem najprawdopodobniej przez autora. A to oznacza, że prawnik nie widział oryginału i wydruk potwierdził za zgodność z oryginałem. Czy jest to przestępstwo? I pod jakie paragrafy podchodzi?

Grzegorz

Dziękuje za bardzo ciekawy artykuł. Interesuje mnie jedna kwestia, mianowicie czy przy rozwiązaniu umowy mogę użyć czcionki imitującej pismo? Czy ktoś moze to zakwestionować? Wprawdzie nie jest to mój oryginalny podpis ale stworzony prze ze mnie. Czy np. Orange po otrzymaniu takiego rozwiązania umowy, moze zabrzmi głupio, ale czy moze oskarżyć o podrobienie podpisu? Jakie mogą być skutki prawne takiego czynu?
Tez jeszcze jedna kwestia, jeśli podpisze sie myszka czy w przypadku rozwiązania umowy o telefon bedzie ważny mój podpis? Bedzie złożony własnoręcznie. Pozdrawiam
P.S.
Przy dodaniu tego komentarza, rownież muszę wypełnić pole podpis 😉

Antonio

Od ponad roku staram się wyjaśnić , czy w mojej sprawie prokurator i policja popełnili oczywistą omyłkę pisarską czy próbują zatuszować niedopełnienie obowiązków i tym samym poświadczenie nieprawdy . Otóż w sprawie występowałem jako pokrzywdzony . W czasie przesłuchań świadków policjant wpisał do protokołu imię i nazwisko osoby której ja na oczy nie widziałem . Podobno był moim przełożonym w pracy.Następnie zapadło postanowienie o umorzeniu śledztwa, a .prokurator nadzorujący taką decyzje zatwierdził .Zaznaczam , że w postanowieniu jeszcze trzykrotnie występowało to nazwisko. Po ok. roku , z KPP dostałem postanowienie o sprostowaniu ,,Oczywistej Omyłki Pisarskiej . . W swietle uchwały SN ( SNO 42/07 ) i prawnej definicji oczywistej omyłki pisarskiej stało się dla mnie jasne , że policja i prokurator starają się zatuszować poświadczenie nieprawdy.Zażalenie do prokuratora nadrzędnego nic nie dało. Unika jasnego stwierdzeni czy doszło do naruszenia prawa. Podobnie było z protokółem moich zeznań. Po przesłuchaniu nie dostałem do przeczytania i podpisu protokółu przesłuchania. Oczywiście zawiadomiłem Prok. Rejonową i Okręgową. Zawiadomienie pozostało bez reakcji z ich strony. .
Co w taki razie mogę jeszcze zrobić >