prokurator, kobieta która się nie bała

Prokurator, kobieta która się nie bała – książka, którą warto przeczytać

Kto lubi historie o silnych i ciekawych kobietach? Kto lubi przyglądać się jak wygląda praca w danym zawodzie od kuchni? A dreszczyk emocji rodem z opowieści kryminalnych? A gdyby tak wszystko naraz? W dodatku oparte na prawdziwej historii z głośnymi sprawami w tle? Wszystko w jednym znajdziecie w książce Prokurator, kobieta która się nie bała.

Pomyślałam, że dawno nie podrzucałam Wam żadnych propozycji ciekawych książek do poczytania. A całkiem sporo na rynku jest pozycji, z których można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o świecie istniejącym, ale niekoniecznie znanym z bliska. Proponowałam Wam kiedyś Królową Mafii i Zbrodnię Prawie Doskonałą. Dziś przyszedł czas na rozmowę Joanny Podgórskiej z Małgorzatą Ronc w książce Prokurator, kobieta która się nie bała.

Kim jest Małgorzata Ronc? To prokurator, której kariera sprawia, że niejednej osobie usta otwierają się ze zdumienia. Jeszcze przed trzydziestką prowadziła sprawy, o których inni mogli pomarzyć – albo i nie. Specjalistka. Kobieta w męskim świecie, czy jak niektórzy ją określali „upierdliwa baba”. Sama o sobie w książce mówi, że nigdy nie była prokuratorem, który lubi siedzieć za biurkiem i czekać na materiały od Policji. Musiała brać czynny udział w czynnościach od początku. A niejednokrotnie były to czynności, które pozostawiały w głowie obrazy o których nie sposób zapomnieć.

prokurator, kobieta która się nie bałaProkurator Ronc prowadziła wiele głośnych spraw. Zabójstwa, łapówki wśród lekarzy, głośna sprawa Mariusza Trynkiewicza, śmiertelny wypadek prezesa NIK, seryjny morderca. Możecie z pierwszej ręki dowiedzieć się jak wyglądało prowadzenie takich spraw od kuchni. Jak tytułowa prokurator, kobieta która się nie bała, rozmawiała z przestępcami, nakłaniała do przyznania się do winy, jak odkrywała nowe fakty i dowody. Poznacie też w pewnym sensie historie tych, którzy potem na sali sądowej siedzieli po stronie przeciwnej do prokuratorów, czyli sprawców. Na przykład tę jak jedynak, rozpieszczany przez rodziców i babcię, wzorowy uczeń, ponadprzeciętnie uzdolniony staje się sprawcą przestępstw, które wstrząsając opinią publiczną sprawiły, że zaczęto go określać mianem „bestii”. Musicie przygotować się na szczegółowe opisy wielu elementów towarzyszących pracy prokuratora. Miejsca zbrodni, zwłoki, zapach spalonych ciał. Wszystko opisane w sposób realistyczny, właściwy prokuratorowi.

I to co niektórych zainteresuje być może najbardziej. Prokurator, kobieta która się nie bała, to książka w dużej mierze o świecie zbrodni, złu, walce organów ścigania z tym złem, ale to też książka o silnej, zaangażowanej w swoje obowiązki kobiecie. O kobiecie w męskim świecie, która musiała zdobyć w tym świecie pozycję i poważanie. Walczyć o swoje i niejednokrotnie, jak sama określa „pruć gębę”. To też historia żony i matki. Ale trzeba przyznać, że żony i matki nietypowej. Takiej, do której czasem wieczorem do drzwi zapuka policja ze sprawą, która nie może poczekać, na przykład z informacją o znalezieniu ciała.

Do tego wszystkiego mamy kawał porządnego tła. Bohaterka pracę w prokuraturze zaczynała jeszcze w latach siedemdziesiątych. W innej nieco rzeczywistości. Dlatego policjant z ważnymi informacjami musiał dzwonić do drzwi, a nie na telefon, którego nie było. Dlatego bluzka czy torebka należąca do ofiary mogła być mocnym dowodem w sprawie, bo była kupiona zagranicą i nie było drugiej takiej samej.

Na koniec krótko : jeżeli tylko lubicie tego typu pozycję, to serdecznie polecam tę książkę. Ja czytałam ją jednym tchem. To propozycja absolutnie nie tylko dla prawników i osób o prawnokarnym skrzywieniu 🙂 To cała masa ciekawych historii. Czytaliście? Macie ochotę?

Podobne wpisy

6
Dodaj komentarz

3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
najnowszy najstarszy

Mam ochotę! 😀 Ostatnio w ogóle trzyma mnie faza na czytanie i oglądanie wszelkich rzeczy związanych z kobietami o silnym charakterze. To chyba jakaś podświadoma chęć ukształtowania mocniej własnego 🙂

Historie silnych kobiet, które wiedzą czego chcą potrafią być dla mnie bardzo inspirujące. Też je bardzo lubię 🙂

To coś dla mnie. Właśnie szukam dobrych książek biograficznych lub opartych na prawdziwych historiach. Chcę sobie taką biblioteczkę biografii stworzyć w domu. Fajnie, że na ten wpis trafiłam.

Cieszę się, że mogłam podrzucić jakąś inspirację. Taka biblioteczka to fajna sprawa. Sama często lubię sięgać po autentyczne historie 🙂

Zaciekawiłaś mnie! Zapisuję na listę i na pewno kiedyś się zapoznam z tą pozycją 🙂

Polecam 🙂