Jaskinia Brestovska (Brestovská jaskyňa)

Lato uciekło zdecydowanie zbyt szybko. Jesień nie jest w tym roku zbyt łaskawa. Odczuwam  już powoli coraz krótsze dni i coraz większą tendencję do zalegania na kanapie, pod kocykiem, z nastrojowym światłem. Też tak macie? Nie ma w tym nic złego. W ten weekend postanowiłam jednak, że kanapa na mnie poczeka, a ja mimo pluchy wyrwę się gdzieś za miasto. Wspominając wakacyjne wycieczki na Babią Górę, Lubań i Turbacz, chciałam koniecznie wyruszyć w góry, ale perspektywa wędrówki w deszczu nie była zachęcająca. Co robić? Świetnym rozwiązaniem chroniącym przed deszczem, choć nie przed wodą, okazała się jaskinia. Jaskinia Brestovska (Brestovská jaskyňa)

Jaskinia leży na Słowacji, w miejscowości Zuberec. Z Krakowa to około 120-130 km.  Czas dotarcia ze stolicy Małopolski zależy w dużej mierze od humorzastej zakopianki. O ile na miejsce dojechaliśmy w miarę sprawnie, to powrót w korkach zajął nam sporo czasu.  Jechaliśmy przez Czarny Dunajec i Chochołów ( dawne przejście graniczne Chochołów – Sucha Hora). Nie jest to trasa dla fanów szybkiej jazdy po wygodnych drogach, ale okolica jest przyjemna.

Jaskinia Brestovska (Brestovská jaskyňa)

Jaskinia Brestovska

Jeżeli chcecie to miejsce odwiedzić jeszcze w tym roku, to powinniście się decydować szybko. Jaskinia Brestovska, chociaż udostępniona została do zwiedzania dopiero we wrześniu tego roku, jest otwarta tylko do końca października. Warto sprawdzić, kiedy otwierają ją ponownie po sezonie zimowym, bo można spotkać się ze sprzecznymi informacjami. Nie wybierajcie się też w poniedziałki,  wtedy jaskinia jest zamknięta. Wstęp dla osoby dorosłej kosztuje 8 euro. Po dalsze informacje warto zajrzeć na stronę Zarządu Jaskiń Słowackich (Správa slovenských jaskýň).

2

Do jaskini idziemy z przewodnikiem, który co do zasady mówi po słowacku. Wchodziliśmy z grupą około piętnastoosobową, jako jedyni Polacy. Już na wstępie dostaliśmy karteczki z opisem jaskini (miejsce po miejscu) w języku polskim. Z naszą grupą szło również dwóch przewodników, jeden prowadził wycieczkę, drugi „zabezpieczał tyły”. Obaj sprawnie mówili również po polsku, byli bardzo mili i chętnie odpowiadali na wszystkie pytania, więc tak naprawdę mieliśmy zapewnione zwiedzanie w ojczystym języku. Sprawiło nam to dużo radości, bo od przewodnika zawsze można usłyszeć więcej informacji i ciekawostek, niż te wyczytane w „oficjalnym programie zwiedzania”.

5

Z prawie 1900 metrów, dla turystów udostępnione jest ponad 400. Wycieczka trwa niecałą godzinę. Warto zadbać o dobre buty i odpowiedni ubiór, bo w środku jest ślisko, a temperatura to około 5 stopni.. Jaskinia nie jest oświetlona, ale przed wejściem każdy ze zwiedzających dostał kask z przymocowaną latarką. To co natura potrafi zdziałać własnymi siłami jest nie do opisania. Liczne nacieki, wyżłobienia, stalaktyty, stalagmity i stalagnaty tworzą obrazy, które zostają potem w głowie. Co ciekawe, w jaskini, bez dodatkowych opłat można robić zdjęcia. Polecam jednak uważać. Są takie miejsca, gdzie  przechodzimy metalową kładką nad wodą i chwila nieuwagi może sprawić, że stracimy sprzęt. Oczywiście egipskie ciemności to nie są pewnie najlepsze warunki do robienia zdjęć, ale zawsze warto cyknąć chociażby coś dla siebie, na pamiątkę.

Jeżeli nie boicie się zamkniętych przestrzeni, schodów, drabinek, ciemności i podziemnego potoku to jaskinia Brestovska jest jednym z tych miejsc, które warto odwiedzić.

4

Ponieważ pogoda nam nie sprzyjała, to niestety nie szukaliśmy w okolicy dodatkowych atrakcji, ale w tym rejonie z pewnością można znaleźć sobie zajęcie. Tuż przy jaskini znajduje się muzeum wsi orawskiej (Múzeum Oravskej Dediny ), niecałe 15 kilometrów dalej w miejscowości Oravice mamy aquapark i gorące źródła. Poza tym pamiętajcie, że będąc w Tatrach Zachodnich ( wejście do jaskini znajduje się prawie 870 m n.p.m.), rozrywkę znajdą również miłośnicy górskich wędrówek.

3

20161016_103741

Samochodem na Słowację

Pamiętajcie, żeby wybierając się zagranicę, sprawdzić zawsze, jakie przepisy obowiązują w danym kraju. Jakie jest obowiązkowe wyposażenie samochodu etc. Na Słowacji część dróg jest płatna, nasza trasa ich akurat nie obejmowała, ale jeżeli planujecie przejeżdżać autostradą, drogą ekspresową, bądź drogą I klasy koniecznie zaopatrzcie się w winietę. Mandat wystawiony w euro może skutecznie zepsuć Wam nastrój na wycieczce. Na stronach polskiego MSZ możecie znaleźć szereg przydatnych informacji, na przykład dotyczących dopuszczalnych prędkości, obowiązkowego wyposażenia pojazdu, czy wysokości mandatów. Wiecie, przezorny zawsze ubezpieczony.

A Wy jak spędziliście weekend? A może macie jakieś godne polecenia miejsca?

1

10
Dodaj komentarz

5 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
najnowszy najstarszy

Muszę się kiedyś wybrać do jaskini. Zawsze zastanawiam się, jakby czuła się w takim miejscu. Ja ogólnie nie przepadam za małymi pomieszczeniami.

Polecam! Jest to zamknięta przestrzeń, ale jaskinia jest dość przestronna. Nie ma tam zbyt wielu miejsc, w których jest wąsko i ciasno. A widok nacieków skalnych niezapomniany.

Nie byłam, nie znam. Jednak samo wyjście do jaskini to niezapomniane przeżycie, świetne emocje

Zgadzam się. Jaskinia Brestovska wzbudziła we mnie chęć dalszego odkrywania jaskiń i czuję, że zawitam jeszcze w tamtej okolicy.

Na Słowacji byłam wieki temu i pamiętam tyle, że policja tamtejsza nas zatrzymała i próbowali na nas wymusić jakąś łapówkę. Co do samej jaskini, jeśli jest tak ciemna – nie wiem czy bym się odważyła tam wejść. Choć kto wie… lubię wyzwania.

To musiało być nie lada przeżycie, mam nadzieję, że trochę się od tego czasu w tym kraju zmieniło 🙂 Jaskinia faktycznie jest ciemna, nie ma tam żadnych źródeł oświetlenia, chociaż kiedy wchodzi tam grupa z rozdanymi przez przewodnikami czołówkami na kaskach od razu robi się trochę jaśniej. Dobrze jest znaleźć równowagę pomiędzy podświetlaniem sobie jaskiniowych atrakcji a dobrym oświetleniem tego, co mamy pod nogami. Wiadomo, jak to w jaskini, jest ślisko, więc trzeba uważać, żeby się nie przewrócić.

Tam mnie jeszcze nie było. Lubię chodzić po jaskiniach, więc zapisuję jako miejsce do odwiedzenia 🙂

Polecam! Dla fanów jaskiń w okolicy znajdzie się jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia. Sama planuje się wybrać jeszcze w te okolice na wiosnę.

Wybieram się na Słowację i się wybrać nie mogę… Ale może w przyszłym roku wreszcie się uda…

Też tak miałam, wybierałam się jak przysłowiowa sójka za morze. A to nie było czasu, a to nie było warunków, a to były inne miejsca do odwiedzenia ! Trzymam kciuki, żeby w końcu się udało ! 🙂