Fataga

Fataga, czyli niewielka perełka pośród gór Gran Canarii

Jeżeli czytaliście moje poprzednie wpisy na temat Gran Canarii to wiecie, że zachwycam się tam niemal wszystkim. W tym roku jednak zachwyt zachwytów pojawił się kiedy odwiedziłam niewielką, malowniczą miejscowość o nazwie Fataga. Dlatego dzisiaj mniej gadania- więcej oglądania.  Jeżeli macie ochotę popatrzeć na Fatagę- zapraszam!

Którędy do Fatagi?

Fataga położona jest na południu Gran Canarii. Z Playa del Ingles,w którym mieszkaliśmy w tym roku, można dojechać do niej drogą GC-60. To niewiele ponad 17 km. Jedzie się tak około pół godzinki, wiadomo, droga w górach nie pozwala na rozwinięcie jakichś super zawrotnych prędkości.

Przy okazji jazdy z Playa del Ingles do Fatagi warto zahaczyć po drodze o punkt widokowy Mirador Degollada de las Yeguas . Jest tam miejsce na to, żeby zostawić samochód, a widoki są naprawdę imponujące. Nam trafił się akurat pochmurny dzień, ale zza warstwy chmur widać było przebijające się promienie słoneczne.

Mirador Degollada de las Yeguas

Mirador Degollada de las YeguasTo co jest fajne na wyspie, to to, że przy każdej drodze zorganizowanych jest sporo takich punktów widokowych, przy których są miejsca parkingowe. Dzięki temu zwiedzając wyspę samochodem również kierowca ma okazję popatrzeć sobie
jak ta wyspa pięknie wygląda. Cieszę się, że nie byłam kierowcą tej wycieczki. Nie wiem czy mogłabym oderwać oczy od gór i skupić się na drodze.

Fataga

Fataga jest miasteczkiem/wioską położoną w gminie San Bartolome de Tirajana. Byliśmy tam jedynie przejazdem, ale miałam ochotę tam zostać na zawsze. Dla mnie to taki mały raj na ziemi. Piękne kanaryjskie domki, urocze uliczki i zakamarki, a to wszystko otoczone górami. Tymi pięknymi kanaryjskimi górami, na które ja mogłabym patrzeć i patrzeć godzinami. W pewnym momencie jak zauważyłam stary, podupadły domek z tabliczką na sprzedaż to pomyślałam, że mogłabym tam zostać i budzić się codziennie patrząc na tę piękną okolicę.

Nawet pomyślałam sobie, że ludzie tu mieszkający na pewno nie mogą mieć nigdy depresji. Ale potem przypomniałam sobie, że trawa zawsze jest bardziej zielona po drugiej stronie płotu i na pewno mieszkańcy mają swoje problemy. Tak czy siak, takie otoczenie niewątpliwie wpływałoby na mój codzienny nastrój, gdybym mogła sobie tu pomieszkać.

Przez chwilę w Fatadze czułam, jakby czas się zatrzymał, albo przynajmniej znacznie, znacznie zwolnił. Nie zauważyłam ani jednej spieszącej się osoby, a pod lokalnym sklepikiem stali starsi Kanaryjczycy i dyskutowali o czymś zawzięcie, ale z uśmiechem na twarzach. Przed domami wylegiwały się przyjaźnie nastawione do turystów koty.

W centrum wioski stoi kościół św. Józefa. Na uliczce nieopodal są bodajże dwie knajpki i minimarket. W Fatadze znajdziemy też galerię/sklepik z lokalną biżuterią i pamiątkami. Chyba każdy budynek przystrojony jest kwiatami.FatagaFataga

Dla mnie Fataga jest taką małą perełką wśród potężnych i surowych gór Gran Canarii. To takie miejsce, gdzie idealnie można byłoby się zgubić na długie godziny. Idealne dla tych, którzy nie potrzebują nie wiadomo jakich atrakcji,  a lubią po prostu chodzić i cieszyć się tym co wokół.A kiedy nogi zmęczą się chodzenie, zawsze można przysiąść na ławeczce. I cieszyć się dalej.

Fataga pojawia się też filmiku z Gran Canarii, który znajdziecie na moim kanale na Youtube. Ujęcia z tego miejsca zaczynają się tak mniej więcej około 59 sekundy, wcześniej macie widok z Mirador Degollada de las Yeguas, zajrzyjcie koniecznie 🙂
Jak wam się podoba Fataga?

11
Dodaj komentarz

9 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
najnowszy najstarszy

Trzeba było brać ten domek póki był dostępny! 😉 Fajnie byłoby mieć takie swoje miejsce w takim pięknym miejscu 🙂

Oj trzeba było, trzeba 😉 Tak sobie myślę, że któregoś razu naprawdę pojadę na którąś z wysp kanaryjskich i już tam zostanę 😀

Urocze miejsce! ♥ Rzeczywiście bije od niego taki spokój. Z pewnością można się tam nieźle zrelaksować i wyciszyć. A opcja z kupnem domu 😀 To byłoby bardzo ciekawe, budzić się w takich okolicznościach bez konieczności wyjazdów i wycieczek za granicę 😀

A w dodatku można byłoby się zajadać pomarańczami prosto z drzewa 🙂

Nie dziwię się, że chciałaś zostać w takim miejscu, tym bardziej dla takich punktów widokowych 🙂

oj przecudne uliczki ;D

Bardzo ładne miejsce. 🙂

Zachwycające jest to, że Kanaryjczycy świetnie sobie radzą z życiem w takich małych miasteczkach położnych pośród gór. Podczas pobytu na Teneryfie to było jedno z najczęściej powracających do mnie pytań „jak oni to robią?”.
Piękne miejsce ta Fataga. Aż chciałoby się tam przenieść na kilka dni 🙂

Prześliczne miejsce!

Gran Canaria jest cudna! Ja wprawdzie nie przepadam za kanaryjskim akcentem (wolę zdecydowanie ten z półwyspu), ale widoki są przepiękne i aż chciałoby się tam zostać na zawsze!

Fataga to trochę taki inny świat z tymi białymi domkami, wąskimi uliczkami i kwiatami na oknach czy chodnikach. Warto tu przyjechać i pospacerować. Trochę powyżej jest ciekawy stary młyn: Monumento Molino de Agua z widokami na całą miejscowość.