egzamin na aplikację sędziowską i prokuratorską

EGZAMIN WSTĘPNY NA APLIKACJĘ SĘDZIOWSKĄ I PROKURATORSKĄ

Kto ma w planach egzamin wstępny na aplikację sędziowską albo prokuratorską? Komu marzy się KSSiP? Dziś na blogu długo zapowiadany wpis o tym, jak wygląda egzamin do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Najpierw jednak kilka słów wyjaśnienia. Ja z wiadomych względów tego wpisu przygotować dla Was nie mogłam – nie mam żadnego doświadczenia w tym temacie.

Zobacz też : Egzamin na aplikację adwokacką. Jak się uczyć.

Autorem dzisiejszego wpisu jest Lawyerek. Aplikant na aplikacji sędziowskiej. Wcześniej ukończył aplikację adwokacką ( byliśmy zresztą na jednym roku), ale podobnie jak ja, nie chciał robić kariery w palestrze. Świetny prawnik, prywatnie mój partner.

Jak już wspominałam na Instagramie, jeżeli ten wpis wzbudzi Wasze zainteresowanie (będzie czytany, komentowany, udostępniany) to być może pojawią się na tym blogu kolejne wpisy. Na przykład o tym, jak wygląda aplikacja sędziowska, albo o porównaniu aplikacji sędziowskiej i adwokackiej. Dajcie znać w komentarzu czy tego chcecie.

Zobacz też : 5 rzeczy, których nauczyłam się na aplikacji adwokackiej.

A teraz nie przedłużając – oddaję przestrzeń Lawyerkowi!


Egzamin wstępny na aplikację sędziowską i prokuratorską

Kilka tysięcy kandydatów, dwa etapy, a tylko 100 miejsc na aplikację sędziowską i 80 na aplikację prokuratorską. Na czym polega egzamin, jak się przygotować i na co zwrócić uwagę, o tym poniżej.

ETAP I. – TEST

Od czasu, kiedy zdawałem egzamin zasady naboru uległy zmianie, w tym reguły przeprowadzenia testu. Obecnie jest 150 pytań, ale tylko 3 warianty odpowiedzi, kiedyś było aż 4. Teraz istnieje wykaz aktów prawnych – w tym roku 34, dawniej takiego wykazu nie było i na egzaminie mogło się pojawić dosłownie wszystko. Co ważne, na dzień dzisiejszy mamy pewność, że 120 ze 150 pytań będzie opierało się na 7 konkretnych dziedzinach prawa, szczegółowo wymienionych rozporządzeniu w sprawie przeprowadzania naboru na obie aplikacje. To tyle, jeżeli chodzi o ostatnie zmiany i liczby.

Jak się przygotować do testu?

Warto przeczytać ostatnie nowelizacje 34 wymienionych w wykazie aktów prawnych. To co pamiętamy ze studiów, albo z praktyki zawodowej może okazać się pułapką, jeżeli nie będziemy na bieżąco śledzić najnowszych zmian. Poza tym najłatwiej ułożyć pytanie tam gdzie 1 z możliwych odpowiedzi bazuje na starym stanie prawnym. Tak niepozornie wyglądające pytania mogą okazać się kluczowe. A przecież liczy się każdy punkt.

Ważne są wyjątki od zasady. Nikt raczej nie pyta o zasadę ogólną, pytania zazwyczaj zadaje się na przepisy szczególne, które stanowią od tej zasady wyjątek. Warto w trakcie nauki rozpisać sobie wszystkie odstępstwa, co może ułatwić udzielenie prawidłowej odpowiedzi na samym egzaminie.

Egzaminy na aplikację do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP) są prowadzone od kilku lat. Pomimo licznych zmian warto prześledzić pytania z lat poprzednich. Test nie będzie już zaskoczeniem, a istnieje szansa, że jakieś pytanie po prostu się powtórzy.

Czy warto uczyć się na pamięć przepisów?

Niestety, tak, choć może się to okazać po prostu niemożliwe. Kilka pytań może dotyczyć okresów przedawnienia, a nawet … długości urlopu macierzyńskiego, czy długości przerw na karmienie dziecka dla kobiety zatrudnionej na umowę o pracę. Takich pytań może być dosłownie parę, 2 lub 3, ale jednak na pewno takie będą; zerknijcie na zestawy zadań z ubiegłych lat.

Co jest najtrudniejsze?

Chyba najtrudniejsze jest czytanie i próba zapamiętania przepisów przypominających książkę telefoniczną. Na co dzień, nikt nie uczy się tego na pamięć. Przecież w każdej chwili możemy sięgnąć po kodeks i sprawdzić interesujące nas informacje. Jeżeli miałbym wskazać, co było dla mnie najtrudniejsze to właśnie to. Ale jest i dobra wiadomość. Redukcja wariantów odpowiedzi do 3 sprawi, że test będzie znacznie prostszy niż dotychczas. A pytania o liczby, czy np. o okres wypowiedzenia nie będą sprawiały tak dużej trudności.

Egzamin wstępny na aplikację sędziowską i prokuratorską. Jak wygląda test?

To 150 pytań, a zasady jego przeprowadzenia przypominają te, które znamy ze studiów, czy z egzaminów wstępnych na aplikację radcowską, czy adwokacką.

Niestety kilka pytań – 2 lub 3, może dotyczyć tego samego zagadnienia prawnego. Te 2 pytania mogą odnosić się do przepisu, który ma kilka paragrafów, a które pozwalają na postawienie więcej niż jednego pytania. Jaki z tego wniosek? Przepisy należy czytać do końca, a opuszczać tylko te fragmenty które stanowią upoważnienie dla ministra do wydania rozporządzenia wykonawczego.

Raczej nie należy się spodziewać szczegółowych pytań z aktów prawnych takich jak np.: kodeks spółek handlowych. Ja odpuściłem sobie mrówczą analizę przepisów np.: o łączeniu i podziale spółek. Najlepszym papierkiem lakmusowym tego, co przeczytać koniecznie trzeba, a co pominąć, jest doświadczenie zdobyte ze studiów, gdzie większość egzaminów jest testowa (tak było przynajmniej na UJ).

Czy warto korzystać ze zbiorów testów?

To zależy od systemu pracy i nauki. Jedni wolą rozwiązywać testy, inni nie. Decyzja o zakupie zbioru, czy to tradycyjnego, czy to elektronicznego, i solidne przestudiowanie każdego pytania nie jest gwarancją sukcesu. Mimo wszystko polecałbym zakup takiego zbioru. Rozwiązywanie testów na zmianę z czytaniem przepisów będzie stanowiło urozmaicenie dla dość nudnej i żmudnej lektury. Poza tym, będzie pokazywało nam nasze słabe punkty i to co warto jeszcze nadrobić.

Warto grać fair!

Obowiązkiem każdego z uczestników egzaminu jest pozostawienie telefonu komórkowego w szatni, albo w miejscach do tego przeznaczonych przez organizatora egzaminu. Używanie smartfona na egzaminie wiąże się z wykluczeniem z egzaminu. Niestety nie wszyscy przestrzegają tej zasady – bardzo dużo osób pod pretekstem skorzystania z toalety chce w łazience sprawdzić odpowiedzi (oczywiście w ciągu tak długiego egzaminu – 3 godziny, część zdających faktycznie musi iść do ubikacji) i w łatwy sposób zdobyć kilka dodatkowych punktów. Warto grać fair! Warto być w porządku wobec tych, którzy uczciwie piszą egzamin.

ETAP II. – KAZUSY

Jeżeli pomyślnie przejdziemy etap testu, czeka na nas jeszcze drugi, ale już ostatni etap – kazusy. Tutaj zasady są takie same, co poprzednio: 3 kazusy, 1 z prawa prywatnego, 1 z prawa publicznego i 1 z prawa karnego.

Jak się przygotować do kazusów?

Co prawda, test jest już za nami, ale nie zaszkodzi powtórzyć sobie przepisy z takich ustaw jak: kodeks cywilny, kodeks postępowania cywilnego, kodeks karny, kodeks postępowania karnego, kodeks postępowania administracyjnego i prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Dlaczego? Bardzo dużo pytań jest na przepis, który po prostu trzeba przepisać. Organizator udostępnia nam swój zbiór aktów prawnych, ale redakcja tego zbioru przypomina dziennik ustaw, a nie zbiorek jakim posługujemy się na codzień, czy to w formie papierowej, czy elektronicznej. Przepisy nie mają nagłówków, co szczególnie w stresie utrudnia poszukiwania.

Oprócz samych przepisów warto sięgnąć do podręczników ze studiów i przeglądnąć sobie opracowania podstawowych instytucji prawnych, bo możemy zostać o to zapytani. Ale czy trzeba raz jeszcze czytać wszystko od deski do deski? Na pewno, nie. Trzeba skupić się na tym, co najważniejsze, a co nie wynika bezpośrednio z przepisów – przecież zbiór ustaw będzie czekał już na nas na sali.

I znowu, koniecznie trzeba sięgnąć do pytań z lat poprzednich. Co prawda, na pewno się nie powtórzą, ale przez 3 godziny piszemy ręcznie, co pomoże nam oswoić się z tempem pracy, zwłaszcza że większość z nas korzysta już tylko i wyłącznie z laptopów.

Kilka uwag praktycznych, czyli taktyka i strategia na egzaminie

Warto przyjść wcześniej

Może zabrzmieć to dziwnie, ale warto przyjść znacznie wcześniej. Zbiory ustaw – nasze narzędzie pracy, będą już na stole (przynajmniej tak było do tej pory), a w tym czasie można wykonać kilka czynności, które ułatwią nam egzamin. W jednym zbiorze mamy wszystkie ustawy, które będą nam pomocne do udzielenia właściwej odpowiedzi. Niemniej, nie są one oddzielone od siebie w żaden wyraźny sposób. Kolorowe, samoprzylepne karteczki mogą okazać się bardzo pomocne i ułatwią odnalezienie konkretnej ustawy.

Poza tym możemy przeglądnąć co właściwie zawiera ten zbiór i jaki jest spis treści. Szybki rzut oka na ustawy szczególne, takie np. jak prawo wodne, ułatwi nam później rozwiązanie zadania. Ustaw z prawa administracyjnego jest multum, a właśnie z tej dziedziny prawa, należy się spodziewać, że będziemy pracować w oparciu o akt prawny, o którym nawet wcześniej nie słyszeliśmy. Warto go szybko przeczytać, albo chociaż przejrzeć. Dzięki temu zyskamy dodatkowy czas i będziemy mieli opanowaną ustawę, w której może być zawarta odpowiedź na jedno z pytań kazusu.

Warto dobrze zarządzać czasem na egzaminie

Jeżeli ktoś szybko pisze to jest już połowa sukcesu. Niestety egzamin wstępny na aplikację sędziowską i prokuratorską, polega sporządzeniu pracy pisemnej odręcznie, co przy tak dużej ilości kandydatów jest całkowicie zrozumiałe. Niemniej jednak, może to stanowić dla niektórych bardzo poważne wyzwanie. Bardzo dużo osób nie udziela odpowiedzi na żadne z pytań dołączonych do co najmniej jednego z kazusów, albo ich odpowiedzi są w tym zakresie bardzo zdawkowe. Warto przemyśleć po przeczytaniu każdego z 3 kazusów, gdzie czujemy się mocni i od tego właśnie kazusu rozpocząć pisanie pracy. 3 godziny to naprawdę bardzo mało czasu, zwłaszcza że do każdego z kazusów jest dołączone po kilka pytań, a czas biegnie niesamowicie szybko. Innymi słowy, to czego nie jesteśmy pewni, zostawiamy na koniec, a rozwiązując pozostałe 2 kazusy będziemy cały czas myśleli o problemie i może akurat pod koniec coś nas oświeci.

Nie warto stresować się tym, że z czymś nie zdążyliśmy. To jest wpisane w zasady tej części egzaminu. Ale, w takiej samej sytuacji są pozostali – oni też będą musieli kalkulować i liczyć się z tym, że czegoś nie napiszą.

Co ważne, nie wolno zapominać o podaniu konkretnej podstawy prawnej naszego rozwiązania. Jednym z elementów prawidłowego uzasadnienia jest wskazanie przepisu, na podstawie którego wywodzimy podaną przez nas odpowiedź.

Co jest najtrudniejsze?

W kazusach najtrudniejsze nie są same pytania, ale uciekający czas. Jeżeli miałbym ocenić co dla mnie było najtrudniejsze to właśnie ten element egzaminu.

Egzamin wstępny na aplikację sędziowską i prokuratorską – Kiedy zacząć przygotowania? Kiedy zacząć się uczyć?

Na to pytanie nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Każdy uczy się w swoim tempie. Na pewno każdego dnia, przez co najmniej 2-3 godzin trzeba czytać akty prawne podane w wykazie. Jeżeli będziemy to robić systematycznie przez 3 miesiące przed egzaminem to powinno być dobrze. Chciałbym zaznaczyć, że ja uczyłem się właśnie w taki sposób, ale czy taki system pracy sprawdzi się u innych to trudno powiedzieć.

Powodzenia!

Lawyerek


Hej! Tu znowu ja, Lawyerka. Mam nadzieję, że ten wpis Ci się spodobał. Bardzo dziękuję Lawyerkowi za jego przygotowanie. Jeżeli uważasz ten wpis za przydatny i wartościowy to proszę, udostępnij go ! Może przyda się innym osobom, które będą zdawać egzamin wstępny na aplikację sędziowską bądź prokuratorską. A jeżeli interesują Cię kwestie związane z aplikacją sędziowską, albo porównanie jej z aplikacją adwokacką, to daj o tym znać w komentarzu poniżej.

Informacje o nowych wpisach pojawiają się zawsze na moim Facebooku i Instagramie. Zachęcam Cię do ich obserwowania, jeżeli chcesz być na bieżąco.

18
Dodaj komentarz

9 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
najnowszy najstarszy
Monika

Niesamowicie pomocny wpis, trochę mnie uspokoił, sama planuje zdawać na aplikacje prokuratorską 😀

Paulina

Świetny wpis! Bardzo chętnie przeczytam o aplikacji sędziowskiej jak i jej porównanie z adwokacką 🙂

Nikola

Tak, porównanie aplikacji sędziowskiej i adwokackiej

Agata

Super,że taki wpis się pojawił – aplikanci kssipowscy zwykle nie mają czasu/są wyłączeni z wirtualnej rzeczywistości i chyba przez to do tej pory nie widziałam żadnego poradnika stworzonego przez nich, który dot.egzaminu wstępnego. Dzięki za rady!

Fitzuza

Dziękuję za ten wpis! Bardzo przydatny dla wszystkich starających się dostać do KSSiP.

Wiktor

Moim zdaniem przydatny. Dziękuję

Paula

Świetny wpis 🙂 Mnie jak najbardziej interesowałby temat jak wygląda sama aplikacja (sędziowska/prokuratorska) oraz jak to jest później z pracą w charakterze asesora (np. czy naprawdę nie można odmówić przyznanego stanowiska jeśli nie chcemy stracić stypendium). Czekam z niecierpliwością. Dzięki temu wpisowi do Ciebie trafiłam. Pozdrawiam 🙂

Joanna

Z perspektywy asesora sądowego powiem, że nie przyznają nam stanowiska, sami je wybieramy spośród dostępnych według listy wyników z egzaminu sędziowskiego. Prokuratorscy analogicznie. Zdarzają się przypadki losowe, że ktoś nie wybierze miejsca, ale wtedy za zgodą dyrektora KSSiP można wybierać w kolejnym roku (nie znaczy to jednak, że upragnione miejsce będzie niestety). Ogólnie odbycie asesury sądowej jest obligatoryjnym elementem by można było zostać sędzią, nie wybranie miejsca po egzaminie (lub rok później) – zamyka drogę do zawodu. Prokuratorscy mają jednak tą możliwość, że są konkursy na stanowisko asesorskie, więc teoretycznie ich sytuacja z wyborem miejsc może się trochę różnić (ale tym jakoś się bardzo nie interesowałam). Stypendium faktycznie trzeba odpracować, 3 lata w ciągu 6 lat po zakończeniu aplikacji, w wymiarze sprawiedliwości. Więc nawet rezygnując z asesury można pracować jako referendarz sądowy/asystent sędziego lub prokuratora i stypę się odpracuje. Ale nie oszukujmy się, tyle lat ciężkiej pracy, że człowiek jak nawet musi się przeprowadzić by objąć stanowisko, to to robi, bo inaczej byłoby szkoda (wiem, bo sama musiałam)
Pozdrawiam,
Joanna.

Klaudia Sienkiewicz

Świetnie! Bardzo pomocny wpis, mam nadzieje ze będzie więcej wpisów dotyczących właśnie tych aplikacji. Ja dziękuje za pomoc!

Justyna

Super wpis, bardzo chętnie poczytam więcej o samej aplikacji i perspektywie pracy w tych zawodach! 🙂