Czarny protest w Krakowie

czarny protest w KrakowieZastanawiałam się długo czy wrzucać  ten wpis. Nie jestem osobą zaangażowaną politycznie.  Mój blog traktujący w dużej mierze o ciekawostkach prawnych i poruszający tematykę luźną, nie jest blogiem politycznym. Nie jestem ani sympatykiem, ani tym bardziej fanatykiem jakiejkolwiek politycznej partii czy opcji. Nie uważam, żeby warto było poświęcać energię na zbytnie emocjonowanie się sejmowymi potyczkami słownymi i zagłębiać się w pustą często retorykę przemawiających z mównicy. Ci którzy mnie czytują wiedzą, że lubię wiedzieć co się dzieje, ale niekoniecznie muszę mieć zdanie na każdy temat. Mimo tego wybrałam się dziś na czarny protest w Krakowie. Bo przychodzą takie momenty, kiedy buzia sama się rozdziera, żeby krzyczeć.

Projekt nowelizacji

Przeczytałam i przeanalizowałam tzw. projekt nowelizacji ustawy antyaborcyjnej. Chętnych do dokładnego zapoznania się z tym tekstem, odsyłam do druku sejmowego nr 784, tam znajdziecie pełen tekst projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny.

O najważniejszych zmianach w telegraficznym skrócie słyszeliście na pewno, chcąc nie chcąc. Usunięte zostaną przepisy zezwalające na przerywanie ciąży  w przypadku gdy :

– ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

–  badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub

– zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W Kodeksie Karnym pojawi się definicja dziecka poczętego (człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej). Karalne będzie między innymi  spowodowanie śmierci dziecka poczętego (3 miesiące do  5 lat), nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka poczętego (zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności). Karalne również będzie podżeganie i pomocnictwo. Przestępstw powyższych nie będzie popełniał lekarz jeżeli śmierć dziecka poczętego będzie następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego.

Wobec matki dziecka poczętego, która spowoduje śmierć dziecka poczętego sąd będzie mógł zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary bądź odstąpić od jej wymierzenia. Matka nie będzie podlegała karze w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka poczętego.

Prawo wyboru

Nie jestem zwolenniczką aborcji. Nie jestem też jej przeciwniczką. Nie żyjemy w świecie idealnym i nie ma też możliwości stworzenia idealnego prawa. Siedzę w przepisach i paragrafach już ładnych parę lat i uwierzcie, tam gdzie występują sprzeczne interesy nie ma możliwości, żeby zadowolić każdego. Nie chciałabym nigdy być w skórze kobiety, która dowiaduje się, że z  uwagi na ciąże jej życie jest zagrożone.  Ani takiej, która przez 40 tygodni  nosi w ciele dziecko, ze świadomością, że urodzi się ono na tyle upośledzone, że będzie miało szansę przeżyć jedynie kilka tygodni pod intensywną opieką medyczną i silnymi środkami uśmierzającymi ból. Nie chcę nawet pomyśleć, co czuje kobieta, która będzie musiała nosić dziecko gwałciciela, codziennie przypominające o traumatycznym zdarzeniu z przeszłości. Nie chciałabym nigdy stanąć w takie sytuacji. Chciałabym, żeby każda kobieta mogła mieć wtedy możliwość podjęcia decyzji. Decyzji o jej życiu. Decyzji o jej ciele.

W burzy internetowych newsów śmignęło mi zdjęcie młodej dziewczyny trzymającej transparent z napisem „martwa tego dziecka i tak nie urodzę”. Możemy kłócić i spierać się o prawo do życia, o to kiedy zaczyna się człowiek i o prawo kobiet do stanowienia o sobie. Ale tej dziewczynie  nie sposób odmówić racji. Zarodek czy jak kto woli dziecko poczęte nie jest w stanie przeżyć poza organizmem kobiety. Ostateczna decyzja będzie tak czy siak należała do niej. Biedne kobiety będą próbowały usunąć ciąże w podziemiu, bogate w zachodnich klinikach. Będą takie, które urodzą dzieci pochodzące z gwałtu czy te skazane na śmierć w męczarniach wbrew swojej woli, a będą i takie, które nie wytrzymają presji. Które zakończą życie i swoje i dziecka. 

Słyszałam ostatnio też zdanie wypowiedziane przez mężczyznę, działacza pro life, że aborcja jest dla kobiety większą traumą niż gwałt. Nie wiem. Nie jestem psychologiem, nie prowadziłam badań w tym zakresie. Nie było mi dane, na całe szczęście doświadczyć tego osobiście. Temu panu też nie. Dziś w czasie, gdy obywał się czarny protest w Krakowie wypowiadał się młody, około osiemnastoletni chłopak. Sens  jego wypowiedzi był mniej więcej taki : o co wam chodzi, urodźcie już te dzieci i co za problem, potem je przecież możecie oddać. Odpowiedziała mu kobieta będąca lekarzem. Wskazała na to jak może wyglądać ciąża, jakie ryzyko i komplikacje mogą się pojawić zarówno w czasie ciąży jak i przy porodzie, jakie zmiany zachodzą w organizmie kobiety.

Czarny protest w Krakowie

Szczerze – myślałam, że pojawi się garstka  ludzi. A  czarny protest w Krakowie przyciągnął ich całkiem sporo. Były kobiety z dziećmi, młode dziewczyny i kobiety dojrzałe, mężczyźni, chłopcy. Mężczyźni będący ojcami apelowali o to, aby nie musiało dojść kiedyś do takiej sytuacji, że zostaną sami z dziećmi, bo lekarz będzie bał się w porę ratować życie jego ciężarnej żonie. Kobieta w ciąży wskazywała na to, że po zmianie przepisów lekarze nie odważą się wykonać amniopunkcji, w obawie przed odpowiedzialnością karną w przypadku powikłań.

Nie neguję prawa do życia. Nie uważam, żeby aborcja była środkiem zastępczym dla antykoncepcji. Nigdy nie odważyłabym się doradzić kobiecie podejmującej decyzję o dokonaniu aborcji. Ale uważam, że powinna mieć ten wybór. Powinna mieć prawo do życia i decydowania o sobie. W mojej ocenie wprowadzenie zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych przyczyni się do zaistnienia wielu życiowych tragedii. Pogłębi problemy. Dlatego dziękuję organizatorom za pracę jaką wykonali przy organizacji protestu. Poruszamy się w materii, gdzie zderzają się dwa interesy prawne, kompromis nie jest nigdy rozwiązaniem idealnym, ale przy odrobinie dobrej woli może być rozwiązaniem optymalnym. Zachowajmy kompromis.

10
Dodaj komentarz

5 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
najnowszy najstarszy

Tutaj też występuje naruszenie podstawowego prawa człowieka: do wolności i wolnego wyboru. Jak kobiety mają czuć się wolne, kiedy ktoś próbuje im tę wolność odebrać? Nie można decydować za ludzi, narzucać im decyzji. Jak chcą, żeby rodziło się więcej dzieci, to niech w końcu porządnie przyjrzą się tej pseudo polityce prorodzinnej. Bo 500+ to żadne rozwiązanie.

Polityka prorodzinna u nas to temat rzeka. Poobserwowałam ostatnio jak wydawane są pieniądze z 500 + i często jest to nowa pralka, kostka brukowa na podwórku albo… kredyt na nowy samochód 🙂

Od jakiegoś czasu coś się we mnie w środku gotuje. Każda myśl na temat tej ustawy wywołuje we mnie falę uderzeniową emocji, których nie umiem okiełznać. Kiedy pomyślę, że właśnie w czasach tego prawa, będę zachodzić w ciążę i rodzić, to nie wiem doprawdy jak ja zniosę ten czas. Będę chodzić w trakie ciązy jak na szpilkach w obawie, że jeśli nastąpi nawet drobna komplikacja, ja jako matka nie mam na to wpływu. Lekarz też nie. Przesadzili i to nieźle. Nie wiem co myśleć i nie wiem co robić, bo już tylko siedzieć i patrzeć na te cyrk nie mam sił.

We mnie te przepisy również wzbudzają przerażenie. Pozostaje mieć nadzieję, że ustawa nie zostanie uchwalona, albo, że utknie gdzieś w komisji sejmowej. Szanse jednak, że nowe prawo wejdzie w życie są znacznie większe.

Nie uważam, że aborcja ma być środkiem antykoncepcyjnym, ale jestem za jej całkowitą legalizacją. Ciężko mi to opisać, wytłumaczyć. Nie uważam, że aborcja jest jedynym wyborem czy dobrym pomysłem. Z drugiej strony historia pokazuje, że jeżeli coś jest dozwolone, nad wyborem lepiej się człowiek zastanawia. Dla mnie, na pewno dobrym pomysłem byłaby przymusowa rozmowa z psychologiem przed dokonaniem aborcji.

Może niekoniecznie przymusowa, ale z pewnością dostęp do opieki psychologicznej ( psychologa z prawdziwego zdarzenia) byłby jak najbardziej wskazany. Teraz wiele kobiet dokonujących aborcji nielegalnie nie ma do kogo się zwrócić z tym problemem. Tajemnica lekarska tajemnicą lekarską, ale zazwyczaj jest tak, że te kobiety boją się/ wstydzą albo nie mają możliwości rozmowy ze specjalistą. Efekt jest taki, że zostają same ze swoimi problemami i przeżyciami.

Brakuje słów, aby opisać emocje jakie we mnie narastają gdy słyszę kolejne i kolejne wypowiedzi osób ‚za’ nowelizacją ustawy. Banda hipokrytów, głupców, pozbawionych zdolności do empatii. Mnie aż przeszyły ciary, jak przeczytałam fragment o dziewczynie z transparentem.
Oczywiście, że każda z nas powinna mieć prawo wyboru. Nad czym oni wgl debatują. Niby demokracja.
Widocznie 500+ nie przyniosło oczekiwanych wyników, to trzeba inaczej „pomóc” by słupki w wykresach wskazały wzrost przyrostu naturalnego w kraju.

Szczerze mówiąc, we mnie też ta sprawa wzbudza sporo emocji. Niestety emocje nie pomogą 🙂 Warto do sprawy podejść na spokojnie i zastanowić się jakie mamy możliwości działania. Co do 500+ biorąc pod uwagę to skąd będą pochodziły środki na finansowanie tego programu wychodzi na to, że niestety uderzy to mocno w kieszenie osób bezdzietnych.

Staram się nie ingerować w tego typu spory, zgadzam się jednak z tym, co piszesz. Nie można patrzeć na problem jednostronnie, nie można godzić się na takie podejście do tematu. jestem oburzona i mam nadzieję, że politycy i działacze zajmą się sobą, naprawianiem świata, który jest…bo zwyczajnie nie mają prawa decydować za innych.

Miejmy nadzieję, że przyjdzie czas na opamiętanie. Zwyczajnie przykro jest słuchać, kiedy o kobietach dopominających się o podstawowe, by się wydawało prawa, mówi się : a niech się bawią w protesty. Takie podejście chyba sprawia, że nawet osoby na co dzień nieangażujące się w polityczne spory, tracą cierpliwość.