cisza wyborcza

Cisza wyborcza. Ma sens dobie Internetu?

Okres przedwyborczy jest zazwyczaj gorący. Na każdym kroku możemy spotkać się z elementami kampanii. A jednak, tuż przed dniem głosowania agitacja wyborcza ma być wyciszana. To ma być szansa dla wyborców na refleksję i podjęcie decyzji w spokoju. Cisza wyborcza. Wielu zastanawia się nad jej sensownością, zwłaszcza w czasach Internetu i mediów społecznościowych. Jak ciszę wyborczą regulują przepisy? Co z wpisami na blogach czy w mediach społecznościowych, które pojawiły się przed ciszą?

Cisza wyborcza w Kodeksie Wyborczym

„Cisza wyborcza” czy też „Cisza przedwyborcza” to nie są terminy ustawowe. Na próżno szukać ich legalnych definicji. Problematykę tę , podobnie jak problematykę samych wyborów reguluje Kodeks Wyborczy.

To w nim znajdziemy zapis zakazujący prowadzenia agitacji wyborczej w dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem. Jeżeli wybory rozpoczynają się w niedzielę, to cisza wyborcza rozpoczyna się o północy (w nocy z piątku na sobotę). Kończy się wraz z zakończeniem głosowania. Jeżeli lokale wyborcze są zamykane o 21, to wtedy również kończy się wyborczy zakaz agitacji. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w trakcie wyborów, relatywnie często zdarzają się różne incydenty, które sprawiają, że niektóre lokale są zamykane później. Czasami z uwagi na opóźnienia w otwarciu lokalu, albo na zasłabnięcie głosującego czy członka. W takiej sytuacji cisza może trwać dłużej.

„Art. 107
§ 1. W dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych jest zabronione.
§ 2. Agitacja wyborcza w lokalu wyborczym oraz na terenie budynku, w którym ten lokal się znajduje, jest zabroniona.” Kodeks Wyborczy

W tym czasie nie można również podawać do wiadomości publicznej wyników sondaży wyborczych i przedwyborczych.

„Art. 115
§ 1. Na 24 godziny przed dniem głosowania aż do zakończenia głosowania zabrania się podawania do publicznej wiadomości wyników przedwyborczych badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych i wyników wyborów oraz wyników sondaży wyborczych przeprowadzanych w dniu głosowania.
§ 2. Przepis § 1 stosuje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” Kodeks Wyborczy

Czym jest agitacja wyborcza?

W przeciwieństwie do pojęcia ciszy wyborczej, pojęcie agitacji wyborczej ma swoją ustawową definicję. Znajdziemy ją w art. 105 § 1 Kodeksu Wyborczego. Zgodnie z nim „agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.

Kara za złamanie ciszy wyborczej

Złamanie zakazu agitacji czy podawania do publicznej wiadomości sondaży jest zagrożone karą grzywny.

W przypadku złamania zakazu agitacji grozi kara grzywny w standardowej, określonej przez Kodeks Wykroczeń wysokości, czyli od 20 do 5000zł.

„Art. 498. Kto, w związku z wyborami, w okresie od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania prowadzi agitację wyborczą

– podlega karze grzywny.” Kodeks Wyborczy

Znacznie ciekawiej wygląda kwestia zakazu podawania sondaży czy przewidywanych wyników wyborów do publicznej wiadomości. Za takie zachowanie grozi kara grzywny od 500 000 nawet do 1 000 000 złotych.

„Art. 500.
Kto, w związku z wyborami w okresie od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania, podaje do publicznej wiadomości wyniki przedwyborczych badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych lub przewidywanych wyników wyborów, lub wyniki sondaży wyborczych przeprowadzanych w dniu głosowania
podlega grzywnie od 500 000 do 1 000 000 złotych. „

Cisza wyborcza – co z treściami w Internecie?

Przy okazji wyborów warto pamiętać o tym, że w dzisiejszych czasach, podawanie informacji do wiadomości publicznej nie wymaga już dostępu do tradycyjnych środków masowego przekazu, takich jak prasa,radio czy telewizja. Mamy dostęp do Intenetu, który jest miejscem publicznym.

W związku z powyższym w okresie ciszy wyborczej należy uważać również na to, co piszemy czy mówimy w sieci. Naruszenia ciszy wyborczej możemy, jak najbardziej dopuścić się również w sieci.

Często dostaje pytania o to, co z wpisami na blogach czy mediach społecznościowych, które zawierają elementy agitacji, a pojawiły się wcześniej, przed ciszą wyborczą. Ta kwestia, jeszcze kilka lat temu wcale nie była taka oczywista. W związku z jedną ze spraw, w 2010 roku, na ten temat wypowiedział się Sąd Najwyższy, który uznał, że w takiej sytuacji znaczenie będzie miała data publikacji (wyemitowania, udostępnienia treści)a nie moment, kiedy zapoznają się z nimi odbiorcy.

„Decydujące znaczenie dla oceny naruszenia ciszy wyborczej ma zatem data wyemitowania i udostępnienia treści zamieszczonych na stronie internetowej, a nie data zapoznania się z nimi.” SN postanowienie z dnia 20 lipca 2010 r., sygnatura III SW 83/10

Taka interpretacja wydaje się całkowicie sensowna. W końcu, podobnie jak w przypadku plakatów wyborczych, te wywieszone przed ciszą, wiszą również w jej trakcie. Zabronione jest jednak wywieszanie nowych.

W czasie obowiązywania ciszy wyborczej zalecałabym jednak ostrożność, jeżeli chodzi o komentowanie, lajkowanie tego typu wpisów, czy ponowne ich udostępnianie, na przykład w mediach społecznościowych i tak dalej.

Oczywiście, nie jest zakazane zachęcanie do samego udziału w wyborach. Taki przekaz powinien mieć jednak charakter neutralny. Nie powinien on zawierać żadnych form agitacji ani nawet sugerować odbiorcy, na kogo ma zagłosować.

Czy cisza wyborcza ma sens?

Jestem bardzo ciekawa, jakie jest Wasze zdanie na temat ciszy wyborczej? Czy jest potrzebna? Czy faktycznie sprzyja ciszy, skupieniu i większej refleksji przy oddawaniu głosu?

Ja nie jestem szczególną zwolenniczką tej instytucji. Nie wydaje mi się ona konieczna. Oczywiście, sama idea ciszy i spokoju podczas oddawania głosu czy przerwy w bombardowaniu nas materiałami kampanii wyborczej to na pewno ciekawa idea. Niemniej jednak ma ona wymiar, chyba bardziej symboliczny w dzisiejszych czasach. Trudno jest powstrzymać dyskusję na forach czy w mediach społecznościowych. Można próbować, ale pozostaje pytanie na ile adekwatne jest angażowanie w to sił i środków, które mogłyby być zaangażowane gdzie indziej.

Z drugiej strony – chciałabym żyć w takim kraju, w którym wyborcy nie podejmują decyzji wyborczych w sposób emocjonalny. Nie zmieniają preferencji w zależności od jednego spotu reklamowego czy jednego newsa. Wiem, że to nadzieja w dużej mierze złudna. Emocje to najlepszy marketing. Zarówno w sprzedaży, jak i w polityce. Ale pomarzyć można.

Poza tym, internauci to stworzenia niesamowicie kreatywne. I już przy niejednych wyborach toczyły się internetowe dyskusje, w których nazwiska kandydatów ubierane były w najróżniejsze symbole od patriotycznych, przez kulinarne, aż po te rozmijające się z kulturą. Oczywiście, w takiej sytuacji można również mówić o naruszaniu ciszy wyborczej. Jednak skuteczność ścigania i nakładania kar w takich sytuacjach, jak wynika z praktyki, jest kiepska. Jak udowodnić takiemu delikwentowi, że mówiąc o budyniu, miał na myśli jednego z kandydatów?

Dziękuję za przeczytanie tego wpisu! Jeżeli uznasz go za wartościowy – udostępnij go! Jeżeli chcesz być na bieżąco z tym,co u mnie i co na blogu, zapraszam na Facebooka, Instagrama i Youtube oraz do zapisania się do mojego newslettera.

Photo by Arnaud Jaegers on Unsplash

4
Dodaj komentarz

2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
najnowszy najstarszy

Gdyby mieli wszystkich ścigać, którzy złamali ciszę wyborczą to by musieli pół twittera zamknąć…

Moderskap

Moje odczucia są bardzo podobne do Twoich… Z jednej strony ta ciągła, krzykliwa kampania wyborcza z każdej strony męczy, a z drugiej strony faktycznie nie chciałabym żyć w kraju, w którym ludzie podejmują decyzje na „gorąco”, kierując się emocjami lub też obietnicami, które dostrzegamy na każdym kroku we wszelkiego rodzaju mediach i internecie. Czego zawsze brakuje mi przy każdej kampanii? Zdecydowanie za mało jest spotów, które namawiają do samego faktu głosowania lub też wyjaśniają sposób w jaki należy głosować – lub też ja się z takimi nie spotkałam. 🙂