Jak zeznawać w sądzie? 5 prostych zasad

jak zeznawać w sądzie


Sąd dla znakomitej większości osób nie jest środowiskiem naturalnym. Sama chyba nigdy nie zeznawałam przed sądem w charakterze świadka, chociaż zdarzyło mi się składać zeznania na policji i nie było to nic przyjemnego. Zdarza się tak, że zeznawanie przed sądem wiąże się z nieprzyjemnymi sprawami jak przestępstwa, wypadki czy sprawy rozwodowe. Osoba powołana na świadka często pytana jest o rzeczy, o których wolałaby sobie nie przypominać. Jak zeznawać w sądzie? Poniżej kilka prostych wskazówek, które być może pomogą ci przygotować się psychicznie do rozprawy.

Kilka podstawowych informacji

Zazwyczaj jest tak, że na początku dostajesz wezwanie z sądu i nie wiesz co robić. Czy musisz na pewno jechać? W co się ubrać ? Co ze sobą zabrać? Czy jeżeli mieszkasz w Gdańsku to musisz jechać do sądu do Zakopanego? Pytań, które przychodzą Ci do głowy może być mnóstwo. Część odpowiedzi na nie znajdziesz we wpisie o tym, jak się zachować w sądzie. Jest tam kilka informacji o tym, jak się ubrać, co zabrać ze sobą, czego do sądu nie zabierać, jak się zachować na sali rozpraw. Jeżeli zastanawiasz się, czy brać w pracy urlop na czas zeznawania w sądzie i czy w tym czasie przysługuje Ci wynagrodzenie, zajrzyj do wpisu na ten temat. A poniżej przedstawiam ci kilka zasad dotyczących tego jak zeznawać w sądzie, jak już znajdziesz się na sali rozpraw.

1. Jak zeznawać w sądzie to tylko prawdę

Na początek banał. Ale niezwykle ważny. O obowiązku zeznawania zgodnie z prawdą na początku pouczy Cię sąd i warto sobie to pouczenie wziąć do serca. Za zeznawanie nieprawdy, ale także za zatajenie prawdy grozi odpowiedzialność karna. Kiedyś można za to przestępstwo można było dostać do trzech lat pozbawienia wolności, ale po nowelizacji przepisów w 2016r., kara wynosi od 6 miesięcy do nawet 8 lat. Jest to zagrożenie bardzo wysokie. Górna granica zagrożenia karą (8 lat) pokrywa się z dolną granicą kary za zabójstwo. Mówiąc prostym językiem, za składanie fałszywych zeznań można dostać maksymalnie 8 lat, a za zabójstwo można dostać minimalnie 8 lat. Możemy sobie zatem wyobrazić, że w skrajnie ekstremalnych przypadkach taką samą karę dostanie osoba skazana za zabójstwo i osoba skazana za fałszywe zeznania. Oczywiście jest to przykład trochę przerysowany, ale potencjalnie taka możliwość istnieje

2.  Słuchaj pouczeń, znaj swoje prawa

Bardzo ważnym jest, żeby słuchać tego, co mówi sąd. Udziela on niezbędnych pouczeń, które mogą okazać się bardzo ważne. Zazwyczaj sędzia zapyta Cię czy treść pouczeń jest dla Ciebie zrozumiała. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, nie wstydź się, zapytaj. Chociaż pouczenia są przeważnie przekazywane prostym językiem, to jednak mogą pojawić się terminy, które nie muszą być dla ciebie zrozumiałe i jasne. Jak chociażby pojęcie „osoby najbliższej”, które to możesz rozumieć inaczej niż sąd i przepisy. Zawsze możesz też czegoś po prostu nie dosłyszeć. Sprawdza się tu zasada kto pyta-nie błądzi.

Co do zasady jest tak, że jeżeli stroną postępowania jest ktoś z bliskiej rodziny, to możesz w ogóle odmówić składania zeznań. Bez żadnych konsekwencji prawnych. Oczywiście jeżeli wiesz coś, co może pomóc w sprawie i odmówisz składania zeznań to tym samym nie pomożesz. Każda sytuacja wymaga indywidualnego przemyślenia. Jeżeli zeznajesz w sprawie, w której stroną jest Twój partner z którym żyjesz w nieformalnym związku i nie wiesz czy możesz odmówić składania zeznań w jego sprawie, to zajrzyj do mojego wpisu o tym, czy konkubent może odmówić składania zeznań. Pamiętaj też, że co do zasady możesz odmówić udzielenia odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie tej odpowiedzi mogłoby narazić Ciebie bądź osobę najbliższą na odpowiedzialność karną za przestępstwo bądź przestępstwo skarbowe. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

3. Zeznawanie w sądzie to nie egzamin-nie musisz znać odpowiedzi na każde pytanie

Wiele osób mających zeznawać w sądzie zastanawia się nad tym, co będzie jeżeli o czymś zapomną. Pamiętaj – zeznawanie w sądzie to nie egzamin, nie matura ustna, ani nie teleturniej. Tutaj nie musisz znać odpowiedzi na każde pytanie. Jeżeli czegoś nie wiesz, powiedz to sądowi. Jeżeli czegoś nie pamiętasz- tak samo. Niestety ludzie często próbują sobie dziury w pamięci załatać na siłę, co przynosi efekty odwrotne do zamierzonych. Pamiętaj też, żeby odróżnić to co własną wiedzę i spostrzeżenia od tego, co zostało przez Ciebie usłyszane od innej osoby. Nie mów, że wiesz na pewno, że Janek ukradł Kazikowi telefon, jeżeli tego nie widziałeś, ale Janek ma złą opinię, a poza tym Kazik mówi, że tak było. Powiedz zamiast tego, że Kazik powiedział Ci, że to Janek ukradł mu telefon i że dla Ciebie to prawdopodobne, bo wcześniej zdarzało się, że Janek coś komuś ukradł i na przykład siedział za to w więzieniu.

4. Zeznawaj zwięźle

To jest bardzo ważne, a zdarza się, że trudne do wykonania. Wyobraź sobie, że zeznajesz w sprawie , w której ktoś włamał Ci się do domu. W czasie włamania bawiłaś się na weselu swojej córki. Sąd pyta co jest ci wiadome w sprawie. Najistotniejsze dla sądu jest to, co zginęło z domu, jak ujawniono włamanie, czy na przykład wróciłaś do domu a złodziej był w środku i widziałaś jego twarz. Czy było tak, że dopiero po powrocie do domu zorientowałaś się, że drzwi są wyłamane. Czy widziałaś coś podejrzanego w okolicy, czy na przykład do domu tydzień przed włamaniem dzwoniły tzw. „głuche telefony”. Czy ktoś wiedział, że tego dnia nie będzie nikogo w domu. Nie musisz opowiadać o tym, jak było na weselu córki ani o tym jaką miała suknię ślubną.

Zwracaj też uwagę na to, żeby odpowiadać na pytania sądu. Na przykład jeżeli sąd, w sprawie z prawa pracy, pyta o to, jakie były obowiązki pracownika w firmie w której pracujesz, na konkretnym stanowisku, to nie wymieniaj szczegółowo wszystkich stanowisk i zakresu ich obowiązków.

5. Zachowaj spokój, postaraj się nie podchodzić do sprawy emocjonalnie

Czasami trudno jest zeznawać w sądzie, jeżeli sprawa dotyczy rzeczy, które dotykają Cię do żywego. To zrozumiałe. Ale pamiętaj, że w sądzie najlepiej będzie, jeżeli zachowasz spokój. Zwracaj się z szacunkiem nie tylko do sądu, ale także do zadających Ci pytania stron, ich obrońców i pełnomocników czy prokuratora. Jeżeli zeznajesz na korzyść jednej ze stron, to strona przeciwna i jej pełnomocnik najprawdopodobniej będą starali się zweryfikować czy jesteś wiarygodna dodatkowymi pytaniami. To nic osobistego, takie ich zadanie i nie ma co się unosić. Jeżeli sąd nie uchyli danego pytania, to nie możesz nie udzielić na nie odpowiedzi tylko dlatego, że wydaje Ci się ono „głupie”.

Pamiętaj też, że tak naprawdę nie ma się co denerwować. Sąd też człowiek. Przeważnie na początku Sąd zapyta o Twoje dane. Często dużym problemem jest pytanie o wiek. Nie wiem z czego to wynika, być może świadkowie są zaskoczeni tym pytaniem, muszą się zastanowić, ile mają lat. Szczerze mówiąc nie dziwię się, też czasami jak ktoś mnie pyta o wiek, zwłaszcza w sytuacji oficjalnej, to mam z tym problem i muszę się chwilę zastanowić. Przeważnie jest tak, że sąd najpierw zapyta w czy wiesz w jakiej sprawie zostałaś wezwana i co ci wiadomo na ten temat. Jeżeli wcześniej zeznawałaś w sprawie karnej na policji czy przed prokuratorem, to sąd odczyta twoje wcześniejsze zeznania i zapyta czy je podtrzymujesz. Czasami zdarzają się jakieś rozbieżności w zeznaniach, pomyśl wtedy dlaczego wcześniej zeznawałaś inaczej niż teraz wytłumacz to sądowi. Może na przykład wtedy nie wiedziałaś o czymś, co teraz wiesz. A może wtedy pamiętałaś lepiej. Pamiętaj przy tym o obowiązku mówienia prawdy.

Zdarzyło Ci się kiedyś zeznawać w sądzie? Jakie to było dla Ciebie doświadczenie?

  • Lepiej zawsze powiedzieć, jak nie jest się pewnym, że się nie wie, nie pamięta 🙂 miałam okazję, zeznawać w sądzie, stresująca sprawa :))

    • Zawsze można też powiedzieć, że nie jest się pewnym. Ale w takiej sytuacji warto to sobie dwa razy przemyśleć. Czasem świadkowie czegoś nie pamiętają, a potem zeznają o tym na podstawie właściwie nie własnej pamięci, ale tego co gdzieś tam usłyszeli i sami nawet nie mają świadomości, że odwołują się nie do własnych wspomnień a do cudzych 🙂

  • Lubię takie praktyczne wpisy! Ale z drugiej strony mam nadzieję, że mi ta wiedza nie będzie potrzebna 😀

    • Marta, dziękuję bardzo! Trzymam kciuki, żeby ta wiedza pozostała tylko ciekawostką!

  • Nigdy nie zeznawałam. W ogóle jak dotychczas w sądzie byłam dwa razy, za każdym razem w sądzie pracy. Od przyszłego miesiąca zaczynam praktyki w sądzie. Ciekawe jak tam będzie 🙂

    • O jak fajnie! A co tam będziesz robić? W jakim wydziale? Oczywiście jeżeli można zapytać 🙂 Pamiętam moje pierwsze praktyki w sądzie na początku apelacji mieliśmy takie przekrojowe praktyki w sądach rejonowych i okręgowym, w prawie każdym wydziale. To było bardzo ciekawe poznać pracę sądu od podstaw, z drugiej strony 🙂

      • Studiuję administrację bezpieczeństwa wewnętrznego, więc pewnie na razie będę kserować jakieś papierki 😉 Jeśli chodzi o wydział, to podobno każdy po trochu 🙂

  • W sądzie nie zeznawałam, ale kiedyś składałam zeznania na policji – strasznie to stresujące było, trudno zapanować w takich sytuacjach nad emocjami.

    • Zgadzam się z tym, że bycie przesłuchiwanym to przeważnie nic przyjemnego. Pamiętam jak zeznawałam na policji po raz pierwszy jako dziecko/nastolatka. Pan policjant miał gigantyczną maszynę do pisania, która robiła strasznie dużo hałasu. Ten stres i hałas sprawił, że długo potem bolała mnie głowa 🙂

  • Bardzo dobre rady…oswajające temat.

  • To kolejny wpis z cyklu: fajnie wiedzieć, ale oby mi się nigdy nie przydało. U mnie były tylko zeznania u lekarza. 😉

  • Na szczęście jeszcze nigdy nie musiałam, ale raz zeznawałam na policji, żeby było śmieszniej – w temacie sprawy sprzed 10 lat, którą ledwo pamiętałam

Scroll to top