Zbrodnia a występek ! Czym się różnią?

czym się różni zbrodnia od występku

Występek, zbrodnia, przestępstwo. Pojęcia powszechnie znane, często rozumiane intuicyjnie. Każdemu mniej więcej świta w głowie, że zbrodnia to poważne naruszenie porządku prawnego : ludobójstwo, szczególne okrucieństwo, czyn poważny i doniosły w skutkach. Występek, jakkolwiek również nie kojarzy się zbyt przyjemnie, to jednak intuicyjnie przyjmujemy, że jest to działanie lżejsze gatunkowo. Czym się różni występek od zbrodni? Dzisiaj wszystko uporządkujemy sobie tutaj na blogu.

Czym jest przestępstwo?

Najprościej mówiąc przestępstwo jest to czyn ( na przykład działanie, ale może być też zaniechanie) zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia  ( na przykład kodeks karny, ale nie tylko).  Żeby dany czyn uznać za przestępstwo, jego szkodliwość społeczna musi być wyższa niż znikoma. Warto pamiętać o tym, że nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu .

Przestępstwo może być zbrodnią albo występkiem.

Czym różni się występek od zbrodni?

Różnica między występkiem a zbrodnią tkwi w wysokości kary, jaką dany czyn jest zagrożony. To taka „sztuczna” linia przyjęta przez ustawodawcę. Zbrodnia zagrożona jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata albo karą surowszą.

Pamiętajmy, że chodzi o dolną granicę zagrożenia karą. Jak słusznie podpowiada intuicja, zabójstwo będzie zbrodnią. Art. 148 Kodeksu Karnego stanowi, że ten kto zabija człowieka,podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Dolną granicą zagrożenia, będzie tutaj kara 8 lat pozbawienia wolności – to czas „ nie krótszy niż 3 lata”. Zatem zabójstwo będzie zbrodnią.

We wpisie dotyczącym przepisów tylko dla kobiet wspominałam Wam natomiast o dzieciobójstwie. Art. 149 KK stanowi, że matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Czyn ten nie będzie zbrodnią. Wprawdzie taka kobieta może być skazana na ponad trzy lata, bo grozi za niego kara do 5 lat pozbawienia wolności, ale dolna granica zagrożenia karą, to 3 miesiące ( okres krótszy niż trzy lata). To zachowanie będzie zatem występkiem. Występek, to taki czyn zabroniony, który jest zagrożony grzywną powyżej 30 stawek dziennych albo powyżej 5000 złotych, karą ograniczenia wolności przekraczającą miesiąc albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc.

Warto pamiętać o tym, że zbrodnie można popełnić jedynie umyślnie! Zabójstwo jest zbrodnią, ale nieumyślne spowodowanie śmierci będzie już występkiem.

Podobne czyny-różne kwalifikacje

O tym, czy dany czyn stanowi występek czy zbrodnie, będą czasami decydowały okoliczności związane z tym czynem. Na przykład przestępstwo zgwałcenia, co do zasady jest występkiem ( kara od 2 do 12 lat). Natomiast, jeżeli sprawca działa wspólnie z inną osobą, wobec małoletniego poniżej 15 roku życia albo wobec wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, to wtedy przestępstwo to będzie zbrodnią, zagrożoną karą od 3 lat pozbawienia wolności.

Niewielki szczegół, wielka różnica

Wyobraźcie sobie dwie sytuacje. Chłopak (przyjmijmy, że chłopak, ale płeć nie robi tu żadnej różnicy) idzie ukraść alkohol ze sklepu. Młody jest i wychował się w otoczeniu, gdzie niekoniecznie wpojono mu, że prawa należy przestrzegać. Kradnie butelkę, o wartości, powiedzmy 20 zł. Czego się dopuszcza? Wykroczenia! Taka kradzież będzie wykroczeniem a nie przestępstwem, z uwagi na wartość skradzionego alkoholu( jeżeli chcesz dokładnie wiedzieć dlaczego zajrzyj do wpisu  o czynach przepołowionych, czyli o tym, dlaczego lepiej jest kraść niż oszukiwać). Za takie wykroczenie chłopak dostanie prawdopodobnie grzywnę. W najgorszym wypadku grozi mu do 30 dni aresztu, ale przy drobnych kradzieżach sklepowych to raczej rzadkość.

A teraz wyobraźcie sobie, że tego chłopaka przyłapuje ekspedientka. Żeby przestraszyć ekspedientkę, chłopak pokazuje, że za paskiem trzyma nóż. Wcale nie zamierza go użyć, ale ma nadzieję, że ekspedientka się wystraszy i da mu święty spokój. Ekspedientka wycofuje się i idzie na zaplecze. Chłopak zabiera butelkę i wychodzi ze sklepu. Czego dopuszcza się chłopak? Zbrodni! To już nie jest w tym wypadku kradzież, która jest czynem przepołowionym. To rozbój! W dodatku rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, który zagrożony jest karą od 3 lat pozbawienia wolności. Chłopak co prawda nie użył noża, żeby wyrządzić ekspedientce krzywdę ( mógł nie mieć zamiaru takiego jego użycia), ale zademonstrował ten nóż celem wywołania u niej obawy jego użycia. I tak, niemalże jednym ruchem czyn chłopaka z wykroczenia, stał się zbrodnią.

Opisałam Wam powyższy przykład, żeby pokazać, że granica miedzy czynem będącym zbrodnią a czynem niebędącym zbrodnią jest bardzo cienka. Taką sytuację często znaleźć możecie w orzeczeniach sądowych. Z punktu widzenia chłopaka różnica w zachowaniu jest niewielka. Z punktu widzenia prawa ( a także pewnie z punktu widzenia ekspedientki) – znacząca.

Zbrodnia bez ofiary

Intuicyjnie zbrodnia kojarzy nam się z działaniem przeciwko konkretnej ofierze, bądź konkretnym ofiarom, z działaniem szczególnie brutalnym. Warto pamiętać o tym, że nie zawsze tak jest. Zbrodnią jest na przykład wytwarzanie środków odurzających lub substancji psychotropowych albo przetwarzanie słomy makowej (czyli potocznie i w uproszczeniu mówiąc produkcja narkotyków w znacznej ilości lub w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Teoretycznie, samo wytwarzanie nie wyrządza nikomu bezpośredniej ani dotkliwej krzywdy. Przestępstwo to należy to kategorii tak zwanych „przestępstw bez ofiar”, a mimo tego, zostało uznane za zbrodnię.  Wiedzieliście, że taki czyn też jest zbrodnią? Jeżeli chcecie poczytać więcej o przestępstwach bez ofiar, koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

Czasem słychać w wypowiedziach różnych osób, w tym i w mediach, że pojęcia występku i zbrodni bywają mylone. Oczywiście, że nie trzeba wiedzieć wszystkiego, ale mam nadzieję, że klarownie i przystępnie wyjaśniłam Wam czym różni się występek od zbrodni.

Tematyka związana z prawem karnym pojawiała się i pewnie jeszcze nie raz pojawiać się będzie na blogu. Przyznaje się bez bicia – to zawsze była moja ulubiona gałąź prawa. Dlatego jeżeli jesteście ciekawi kolejnych wpisów zachęcam do śledzenia bloga i zaobserwowania mojej strony na Facebooku!

  • Hmm… czyli gwałt i dzieciobójstwo są według prawa mniejszym złem niż gdy ktoś chce ukraść jakąś drobną rzecz i tak jak piszesz pokaże nóż nie mając zamiaru go użyć?

    P.S. Zapraszam do mnie na bloga na zapachowy konkurs 🙂

    • No tak w teorii dwa pierwsze to występki, to drugie jest zbrodnią. Oczywiście może się zdarzyć tak, że za pokazanie tego noża przy kradzieży chłopak dostanie niższy wymiar kary niż gwałciciel ( przypominam zgwałcenie od 2 do 12 lat pozbawienia wolności), ale to wszystko zależy od okoliczności danego przypadku. Co do tego dzieciobójstwa, to takie charakterystyczne przestępstwo. Dotyczy zabicia dziecka przez kobietę w okresie okołoporodowym, pod wpływem przebiegu porodu. To dotyczy ściśle kwestii tego typu, kiedy kobieta dokonuje przestępstwa pod wpływem np. silnych zaburzeń i skoków hormonalnych. Takie zabójstwo dokonane z zimną krwią i przemyślane, nawet w okresie okołoporodowym, nie będzie kwalifikowane z tego łagodniejszego przepisu.
      Takie to wszystko pogmatwane 🙂 Zapachowy konkurs brzmi dobrze na odstresowanie po opisywaniu zbrodni i występków, koniecznie muszę zajrzeć 😀

  • Jak zwykle zbiór ciekawych informacji 🙂

  • A spójrz, „występek” to takie miłe słowo. No nie wiem czemu, ale tak miło i przyjemnie się je wymawia. 😀

    • Haha! Nigdy na to nie patrzyłam z tej strony, ale w sumie… może i racja 🙂

Scroll to top