Szczucie psem człowieka – co za to grozi?

szczucie psem

Dziś kolejna ciekawostka dla właścicieli i posiadaczy psów. Klasyczne „zjeżdżaj, bo psem poszczuję” usłyszeć można coraz rzadziej. Powodów może być wiele. Pies coraz częściej traktowany jest jak przyjaciel domu, członek rodziny, a nie zwierzę obronne. Nie mniej jednak przypadki szczucia psem człowieka czasem ciągle jeszcze mają miejsce. Dlatego warto pamiętać, a w razie potrzeby przypominać innym, o tym, że szczucie psem człowieka jest wykroczeniem!

O tym, że szczucie psem człowieka stanowi wykroczenie, opowiadałam ostatnio w moim filmie na youtubie, dotyczącym przepisów dla posiadaczy i właścicieli psów. Podrzucam Wam ten filmik, jeżeli jeszcze go nie widzieliście. Na temat szczucia psem opowiadam pod koniec, od 10.00 minuty nagrania. Zapraszam Was serdecznie!

Ponieważ jednak bloga czyta o wiele więcej osób niż ogląda kanał na youtube, to dziś ten temat rozwinę tutaj.

Art. 108 Kodeksu Wykroczeń – szczucie psem człowieka

Szczucie psem człowieka, jest wykroczeniem opisanym w artykule 108 Kodeksu Wykroczeń. Kto szczuje psem człowieka podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. Należy pamiętać o tym, że karana jest sama czynność szczucia, czyli podjudzania do gonienia czy atakowania. Nie ma dokładnych wytycznych co do tego, jak wygląda sama czynność szczucia. Może ono przejawiać się w charakterystycznej komendzie „bierz go”, ale niekoniecznie. Wystarczy, że owo podjudzanie będzie wykonywane w formie zrozumiałego dla psa gestu.

Karane jest szczucie psem człowieka, ( bądź w liczbie mnogiej – ludzi). Szczucie psem np. innych zwierząt karane według tego przepisu nie jest. Oczywiście nie oznacza to, że można swobodnie napuszczać psa na inne zwierzęta.

Konsekwencje szczucia 

Należy pamiętać o tym, że posiadacze psów ponoszą odpowiedzialność za ich zachowania. Mam tu na myśli nie tylko odpowiedzialność cywilną, czyli na przykład odszkodowanie za wyrządzoną przez zwierzę szkodę. Jeżeli na skutek szczucia, pies wyrządzi komuś krzywdę, na przykład w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to osoba szczująca, jak najbardziej może ponieść odpowiedzialność karną za wyrządzenie uszczerbku na zdrowiu. Pies w takiej sytuacji staje się niejako narzędziem człowieka.

Podobnie, w mojej ocenie, jeżeli posiadacz szczuje psem inne zwierzęta, w zależności od sytuacji można rozważać czy jego zachowanie nie stanowi znęcania się nad zwierzętami. Należy pamiętać o tym, że za znęcanie się nad zwierzętami uważane jest między innymi umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, a także jego złośliwe straszenie lub drażnienie. Tutaj również  inne zwierzę może posłużyć w rękach człowieka, jako narzędzie znęcania się.

Zobacz też : 

10 faktów o ustawie o ochronie zwierząt

Kiedy można odebrać zwierzę właścicielowi?

szczucie psem

Nie ważne, czy pies jest groźny

Warto pamiętać o tym, że dla poniesienia odpowiedzialności za to wykroczenie, nie jest ważne to, czy pies jest rzeczywiście groźny. Karę można ponieść nawet za szczucie małym, łagodnym pieskiem. Podjudzany pies wcale nie musi też wyrządzić pokrzywdzonemu żadnej krzywdy. Nie jest wymagane nawet, żeby rzeczywiście dopuścił się ataku, karana jest bowiem już sama czynność szczucia, niezależnie od skutków.Odpowiedzialność za dalsze skutki tego szczucia, to tak jak pisałam wcześniej, całkiem osobna historia. Osoba szczująca może ponieść odpowiedzialność nawet wtedy, jeżeli owo szczucie psem nie wywołało u pokrzywdzonego jakiejś wielkiej obawy ataku.

Szczucie innymi zwierzętami, szczucie przez inną osobę

Warto również zwrócić uwagę na to, że karane jest szczucie psem. Nie będzie zatem podlegać pod art. 108 Kodeksu Wykroczeń szczucie innym zwierzęciem, na przykład kotem. Oczywiście nie polecam tego robić. 

Trzeba też pamiętać o tym, że odpowiedzialność za szczucie psem człowieka może ponieść właściwie każdy zdolny do poniesienia odpowiedzialności za popełnienie wykroczenia. Nie musi to być wcale właściciel czy opiekun psa.

Oczywiście pies może też stanowić w rękach człowieka narzędzie obrony. Jeżeli zostaniemy zaatakowani, to wtedy sprowokowanie psa do zaatakowania napastnika, powinno być rozważane jako działanie w warunkach obrony koniecznej.

Jakkolwiek pies jest zwierzęciem udomowionym, to jednak nie jest tak, że zanikają przez to u niego wszystkie jego pierwotne instynkty. Wiadomo, że charakter psa, w dużej mierze zależy od sposobu jego wychowania ( oczywiście z uwzględnieniem predyspozycji zwierzęcia). Dlatego jestem przeciwna dodatkowemu wzbudzaniu u psa agresji, w sytuacjach, kiedy nie jest to konieczne.

Jeżeli interesuje Was jakieś zagadnienie związane z prawami zwierząt, dajcie o tym znać w komentarzu, postaram się przygotować wpis na ten temat. Mieliście jakieś doświadczenia ze szczuciem psem człowieka?

Zobacz też : 

Czy pies musi mieć smycz i kaganiec podczas spaceru.

Opłata od posiadania psa.

 

  • Nigdy nie podobały mi się takie zachowania i teksty typu „bo psem poszczuję”. Dla mnie psy to słodkie pupilki, a nie narzędzia obrony. Wiem, że ludzie w różnych celach hodują psy, ale jak widzę takiego psiaka co stoi na posesji uwiązany do budy, to aż mi serce pęka :/

    • Mam bardzo podobne odczucia. Mam nadzieję, że świadomość społeczna i podejście ludzi w tym zakresie będzie się zmieniało tylko na lepsze!

  • Faktycznie, w dzisiejszych czasach już nie tak łatwo to usłyszeć.

  • Tak, to prawda…Warto o tym wiedzieć.

  • A to ja mam jeszcze pytanie:

    1. co w przypadku gdy twój pies X jest na smyczy a czyjś pies Y biega luzem. Oba nie mają kagańca i ten co był na smyczy złapał w zęby Y? – coś grozi psu X i jego właścicielowi?
    2. pies X był na smyczy przypadek a) z kagańcem przypadek b) bez.
    Ktoś rzucił w psa jakimś przedmiotem i pies się wkurzył, poczuł zagrożenie swoje lub właściciela i zaatakował tego co rzucał przedmiotem. Co wtedy? Co w przypadku wywołania takiej agresji u zwierzęcia przez poszkodowanego?

    • To wszystko zależy tak naprawdę od realiów konkretnej sytuacji. Jeżeli nas pies ( na smyczy) zaatakował psa biegającego luzem, to możemy ponieść odpowiedzialność na przykład, z tytułu niezachowania należytej staranności przy trzymaniu zwierzęcia, ale właściciel psa biegnącego luzem również taką odpowiedzialność może ponieść.
      Jeżeli to nasz pies zostanie zaatakowany ( albo nasz pies i my) i z tej okazji będzie siebie i nas bronił, to wtedy możemy rozważać takie zachowanie w kategorii obrony koniecznej. Pies tak naprawdę służy nam jako narzędzie takiej obrony w tego typu sytuacjach.
      Jeżeli pies pogryzł kogoś na skutek agresji ze strony tej osoby, to tak naprawdę możemy to rozważać na kilku płaszczyznach – po pierwsze drażnienie zwierzęcia jest wykroczeniem, po drugie w razie wyrządzenia przez psa szkody poszkodowanemu będą rozważane dwie kwestie – na ile my ponosimy za to winę a na ile do tej szkody przyczynił się poszkodowany swoim zachowaniem. W zależności od realiów danej sytuacji może być tak, że odpowiedzialność w całości poniesie poszkodowany.
      Mam nadzieję, że trochę rozwiałam te wątpliwości. Nie da się jednak tak jednoznacznie określić, bez odniesienia się do konkretnej sytuacji, a do dlatego, że przepisy nie są zupełnie jednoznaczne. Zazwyczaj odpowiedzialność właściciela rozważa się w kontekście zachowania „zwykłych bądź nakazanych” środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt. Te nakazane środki potrafią być różne, w różnych miastach. Pisałam o tym, kiedyś we wpisie, dotyczącym tego czy pies musi mieć smycz i kaganiec podczas spaceru, zapraszam do zapoznania się z nim, jeżeli temat Cię interesuje. Pozdrawiam 🙂

      • O widzisz, dzięki (za wszystko hehe :)) )

        No właśnie miałam ostatnio taką sytuację, że mój wilczur był na smyczy a jakiś kundelek innej dziewczyny podbiega do mojego i zaczynał się rzucać. Ja już wilczura nie miałam jak krócej trzymać i go odciągać a tamten podlatywał. No a mój chciał mnie bronić. Mówiłam właścicielce by zabrała swojego psa bo mój zwyczajnie go złapie w szczęki a wtedy to już kaput. Na szczęście dziewczyna zdążyła odciągnąć swojego ale zastanawiało mnie kto by był tu winien.

        Jeszcze raz dziękuję <3 !

Scroll to top