Solura – Muzeum Kościuszki, urok i drobiazgi

Solura

W ostatni dzień naszej sierpniowo-wrześniowej pielgrzymki, na którą załapałam się przypadkiem, zawitaliśmy do szwajcarskiej Solury.  Solura (niem. Solothurn, fr. Soleure, ret. Soloturn, wł. Soletta) to miejscowość zupełnie nieprzypadkowa na naszej trasie, o czym zaraz Wam opowiem. Najpierw jednak, po pierwsze chciałam Wam przypomnieć, że na blogu znajdują się relacje z poprzednich części tej wycieczki ( z Północnych Włoch ( Mediolan, Lido di Jesolo, Magenta, Mesero), Monako i Nicei, La Salette i Paryża). Jeżeli jeszcze ich nie widzieliście, to serdecznie zapraszam.

Zapraszam Was również na krótki filmik ze Szwajcarskiej Solury, który możecie znaleźć na moim kanale youtubie. 

Dlaczego Solura?

Dlaczego ze wszystkich możliwych do odwiedzenia miejsc padło akurat na Solurę, do której z Paryża musieliśmy się wracać prawie 500 km? Otóż dlatego, że wycieczka, co do zasady była z Racławic. Były oczywiście również osoby z innych rejonów, ale trzonem wycieczki byli mieszkańcy Racławic. Racławice to miejscowość, z której pochodzę i w której spędziłam pierwsze 16 lat mojego życia. To również miejscowość, pod którą w 1794 roku, 4 kwietnia stoczono pierwszą i zarazem zwycięską bitwę powstania kościuszkowskiego. Tradycje kościuszkowskie są do dziś tam mocno kultywowane.  Kiedyś na pewno pokażę Wam Racławice na blogu.

Solura natomiast jest miejscowością, w której Tadeusz Kościuszko spędził ostatnie lata swojego życia i w której zmarł. Znajduje się tam Muzeum Kościuszki, którym opiekuje się Towarzystwo Kościuszki.

Solura Muzeum Kościuszki

Muzeum mieści się w mieszkaniu, w którym wódz powstania z 1794r., spędził ostatnie lata swojego życia, przy Gurzelngasse 12. Wstęp kosztuje 5 CHF. Na stronie muzeum możecie znaleźć informacje o tym, że muzeum otwarte jest w soboty w godzinach 14-16. Z tego co nam powiedziano, muzeum zajmują się osoby, którym po prostu zależy na zachowaniu pamięci tego miejsca, są to osoby czynne zawodowo, które opiekują się muzeum w swoim wolnym czasie. Więcej informacji znaleźć możecie na stronie internetowej muzeum (KLIK).

Solura Muzeum Kościuszki

Solura Muzeum Kościuszki

Pomnik Kościuszki w Zuchwilu

Przy okazji odwiedziliśmy również pomnik Kościuszki w Zuchwilu. Na dawnym cmentarzu w Zuchwilu złożono w 1817r., wnętrzności wodza ( z wyjątkiem serca). Zabalsamowane zwłoki spoczywają w Krakowie, zaś serce Kościuszki, zgodnie z jego wolą przekazane zostało Emilii Zeltner, córce Franciszka Ksawerego Zeltnera ( wójta Solury, u którego przy Gurzelngasse 12 Kościuszko mieszkał). Pomimo zlikwidowania cmentarza pomnik Kościuszki nadal się tam znajduje.

Pomnik Kościuszki w ZuchwiluSpacer po Solurze

Kiedy większość grupy poszła do kościoła, ja urwałam się na spacer. Solura zrobiła na mnie wrażenie niezwykle urokliwego miasteczka. Takiego, w którym przyjemnie byłoby od czasu do czasu napić się kawy w jednej z uroczych kawiarni i poprzyglądać się kamieniczkom, zegarom i ludziom wokół.

Solura

To też miasteczko, w którym przyjemnie jest zwrócić uwagę na szczegóły. Myślę, że idealnie sprawdziłoby się na spacerowanie połączone z ćwiczeniem uważności. Właściwie na każdym kroku można znaleźć jakiś drobny szczegół, który może zwrócić uwagę.Solura

Solura

Solura zaskoczyła nas też pogodowo. Po upalnych północy Włoch, Monako i południu Francji, słonecznym La Salette  i kapryśnym Paryżu, w Solurze, według zapowiedzi miało być 13 stopni. Miał też padać deszcz. Tymczasem w miasteczku przywitało nas piękna, słoneczna pogoda. Wprawdzie nie było upałów, ale było przyjemnie. Pod koniec naszej kilkugodzinnej wizyty aura się zmieniła i faktycznie trochę zaczęło padać. Ale miasto w chmurach też wyglądało przepięknie.Solura

SoluraZobaczenie Solury było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Kiedy byłam dzieckiem, a potem nastolatką, dopóki mieszkałam jeszcze w Racławicach, bardzo często brałam udział w konkursach wiedzy o życiu i działalności Kościuszki. Solura przewijała się zawsze jako miejsce jego śmierci, ale nie miałam o niej zupełnie żadnego wyobrażenia. Potem całkowicie o tym zapomniałam, nie sprawdzałam nigdy w Internecie jak to miasteczko wygląda, ani szczególnie się tym nie interesowałam. Ale Solura bardzo mi się spodobała. 

A jak podoba się Wam? Byliście kiedyś w Solurze? Słyszeliście w ogóle o tej miejscowości?

Solura

  • Nie byłam, ale chętnie bym się tam wybrała:) Ma swój urok:)

    • Polecam. Naprawdę urokliwe miejsce. Aż szkoda mi było, że nie byłam tam trochę dłużej.

  • Przepiękna architektura, a do Szwajcarii to ja mam w ogóle spory sentyment. Chciałabym jeszcze kiedyś pojechać nad Jezioro Genewskie, gdzie kiedyś mieszkałam i obejrzeć po latach „stare śmieci” 😉

    • Takie powroty w znajome miejsca bywają czasami naprawdę cudowne. Ja uwielbiam wracać do znanych mi miejsc, do których mam sentyment.

  • Nie słyszałam wcześniej o tej miejscowości, ale widać, że to miejsce warte odwiedzenia.

    • Pewnie też nie usłyszałabym o Solurze, gdyby nie te tradycje kościuszkowskie u nas 😉

Scroll to top