Podsumowanie lata 2017

Pamiętasz jeszcze post o pięciu rzeczach, które chciałam zrobić tego lata? Lato się kończy, a to dobry czas na małe podsumowanie. Pogoda za oknem jesienna, podobnie jak nastroje. W tym roku na jesień nastawiam się pozytywnie. Nie będę udawać, że lubię pluchę i szarugę za oknem, ale na to akurat nie mam wpływu. A nie chcę kolejnych miesięcy przeleżeć i przenarzekać, więc jedyne co mi zostaje, to działać w takich warunkach jakie mam. Zamykam zatem letni etap i z uśmiechem idę dalej.

Ulubieńcy lata

Na początek chciałabym zaprosić Cię na nowy film na moim kanale na youtube, który powiązany jest z podsumowaniem lata. To letni ulubieńcy, kilka przedmiotów, serial i książka. Niektóre z nich umilały mi czas latem, inne były wręcz niezbędne. Jeżeli podoba Ci się ten film, pamiętaj o pozostawieniu kciuka w górę. Będzie mi też bardzo, bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

W filmie wspominam o kilku przedmiotach, które stały się moimi ulubieńcami lata, a także o serialu i książce „ Królowa Południa”. Teresa Mendoza, młoda meksykanka z Culiacan w Stanie Sinaloa poznaje pilota i dilera narkotyków Guerro. Ich szczęście nie trwa długo, Guerro zostaje zamordowany, a Teresa musi uciekać przed kartelem. Tutaj fabuła książki i serialu się rozjeżdża, w książce Teresa ucieka do Hiszpanii, w serialu do USA. Tu i tu buduje swoje narkotykowe imperium. Wciągająca historia kobiecej siły i nierobienia z siebie ofiary, pomimo trudnych warunków. Dodatkowo w serialu – genialne kreacje kobiece – postać Teresy (Alice Braga) i Camili Vargas ( Veronica Falcon).

Morze

Latem miałam w planach odwiedzić polskie morze i ten plan zrealizowałam. Przy okazji konferencji See Bloggers byłam w Gdyni. Wprawdzie nad morzem zabawiłam tylko przez weekend, a pogoda wtedy była raczej jesienna niż letnia, ale i tak byłam bardzo zadowolona.

Zobacz : 4 rzeczy których nauczyłam się na SeeBloggers

Plan odwiedzenia morza, wykonałam aż z naddatkiem, bo oprócz Bałtyku zahaczyłam też o Morze Adriatyckie (w Lido di Jesolo) i o Lazurowe Wybrzeże (Nicea). Ten ostatni wyjazd, pomimo tego, że zupełnie nieplanowany i taki „na ostatnią chwilę” stał się chyba jednym z najjaśniejszych i najprzyjemniejszych punktów minionych wakacji.

Zobacz też :   Monako, Nicea

                       Mediolan, Lido di Jesolo, Mesero, Magenta

Góry

Planowałam też w te wakacje chodzić po górach i chodziłam, chociaż może nie tak często jak bym chciała. Ale pod koniec czerwca weszliśmy na Babią Górę Percią Akademinków, w lipcu odwiedziłam moje ukochanie Pieniny i przez Wąwóz Homole wyszliśmy na Wysoką.
W sierpniu natomiast wybraliśmy się w Tatry Zachodnie, na Starorobociański Wierch. W Tatrach podobało mi się tak bardzo, że byłam przekonana, że nic nie przebije tej wycieczki, ale w te wakacje udało mi się również dotrzeć do La Salette, położonego w Alpach francuskich. Ten krótki spacer, zapewnił mi tyle wrażeń i widoków zapierających dech w piersiach, że na pewno będę go wspominać jeszcze przez długi, długi czas. Dodatkowo w La Salette spędziliśmy dwie noce i nie jestem w stanie opisać tego, co czułam, kiedy pierwszym widokiem po wyjściu na zewnątrz po przebudzeniu były góry.

Lato w mieście

Starałam się również, w miarę możliwości korzystać z uroku lata w mieście. Odwiedzałam Park Lotników i Park Bednarskiego, spacerowałam po moim osiedlowym parku, wstępując raz po raz na lody GoodLood, które tego lata absolutnie skradły moje smaki. Kiedy tylko mogłam starałam się pracować na balkonie i korzystać z wszystkich możliwych dostępnych letnich smakołyków. Chociaż niestety, nie najadłam się nimi na zapas. Już tęsknię za sezonem truskawkowym!


Latem chętnie korzystałam z uroków osiedlowych bibliotek w okolicy. Kilka książek, które przeczytałam latem i które Wam polecam.

  • Dżihadystka. Relacja z wnętrza komórki rekrutacyjnej Państwa Islamskiego – dziennikarka wciela się w role młodej dziewczyny i nawiązuję kontakt z Abu Bilelem, Syryjczykiem, żołnierzem Państwa Islamskiego. Mężczyzna namawia ją do małżeństwa i przyjazdu do Syrii. Ciekawa pozycja pokazująca część mechanizmów rekrutacji młodych Europejczyków, przez przedstawicieli Państwa Islamskiego
  • Królowa Południa – pozycja opisana wyżej przy okazji opisu serialu.
  • Polskie Morderczynie – Opowieść Katarzyny Bondy i jej 14 bohaterek. Bohaterki są zupełnie różne, łączy je jedno – każda z nich skazana została za zbrodnię zabójstwa. Więcej o tej książce możecie przeczytać w mojej ostatniej recenzji.
  • Korea Północna : tajna misja w kraju wielkiego blefu – Na recenzję tej książki wpadłam na blogu Kingi z Mylittlepleasures. Od razu zapisałam się do kolejki oczekujących w osiedlowej bibliotece. Pozycja o kraju odległym nie tylko fizycznie, ale i również, a raczej przede wszystkim odległym, jeżeli chodzi o sposób życia i codzienność ludzi w nim mieszkającym. O świecie nierzeczywistym i absurdalnym, a jednocześnie realnym, strasznym i smutnym. Więcej o książce przeczytacie w recenzji na blogu Kingi.

Bez napinki

Jednym z bardzo ważnych punktów moich wakacyjnych planów było nie spinać się. I tę część udało mi się wykonać całkiem dobrze. Oczywiście były upadki i wzloty, ale nie miałam wielkiego parcia na to, że „muszę dobrze wykorzystać lato”.  Cieszyłam się z tego, co wokół, dbałam o małe przyjemności. Nie miałam w planach tak naprawdę niczego nadzwyczajnego. Nawet wyjazd, który pojawił się pod koniec wakacji, był zupełnie nieplanowany. To chyba jest najlepsze w tej porze roku, że lato jest takie łatwe, do cieszenia się z niego. Nie trzeba się szczególnie starać, żeby go sobie umilić. Jest ciepło, jest cała masa dostępnych smakołyków, dni są długie. Czego więcej chcieć?

Jesień nie jest już taka prosta. Jesień, jak dla mnie, wymaga starań. Może ta piękna złota jesień mniejszych niż ta szara i deszczowa, ale jednak. Ale tak jak pisałam na początku, w tym roku chcę się cieszyć z jesieni. W końcu te wszystkie aromatyczne herbatki z nutami imbiru i cynamonu najlepiej smakują jesienią i zimą. W końcu jesienią można przeleżeć cały deszczowy wolny dzień pod kocem i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Można nacieszyć swoje wewnętrzne dziecko i wytarzać się w liściach, zatopić się w ciepłym swetrzychu i zafundować sobie długie wieczory przy świecach.

Jesteście gotowi na jesień?

  • Po trochę zwariowanym lecie z ulgą przyjmuję, że już jest jesień. Gdzieś w głębi serca nawet nie mogłam się jej doczekać. Mam na nią sporo planów.

    • Mam wrażenie, że sporo osób w tym roku myśli podobnie. Nawet tych, którzy nie przepadają za jesienią 🙂 Powodzenia w realizacji wszystkiego, co sobie zaplanowałaś i całej masy nowych pomysłów tej jesieni!

  • Dla mnie to lato było dziwne i nieco nerwowe, ale mogę też powiedzieć, że góry mam zaliczone 😀

    • Góry zaliczone i to jeszcze jak ! 🙂 Trzymam kciuki za udaną i spokojną jesień.

  • Kochana, dziękuję za polecenie mojej recenzji 🙂
    Moja siostra przeczytała „Dżihadystkę” i bardzo mi ją poleca. Chyba się skuszę.
    Nie mogę się doczekać jesieni, ale ten polskiej, złotej. Chętnie wybrałabym się w końcu w góry. Jesienią muszą być magiczne!

    • Cała przyjemność po mojej stronie 🙂 Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twoją recenzję, bo „Korea …” była jedną z tych książek, które po prostu wyrwały mnie z butów. Mnie też się marzą góry tej jesieni. Póki co pokonała mnie pogoda. Ponoć ostatni weekend września ma być pogodny, ale ja akurat wtedy nie mogę wyjechać 😀

  • Jestem gotowa na jesień, choć liczę, że pogoda się znacznie poprawi 🙂
    Widok gór po przebudzeniu – to moje marzenie 🙂

    • Widzę, że mamy podobne marzenia 😀 Chociaż nie jestem pewna czy mogłabym mieszkać w górach na stałe, zwłaszcza zimą. Bałabym się pewnie śliskich dróg i tego, że nigdzie nie będę w stanie dojechać 😀 Ale widok gór to dla mnie chyba najbardziej kojący i energetyzujący jednocześnie widok na świecie 🙂

  • Super, że udało się zrealizować plany aż z nawiązką…Wiem, już jesień, ale dla mnie lato było jakby za krótkie…

    • Też mam w tym roku takie wrażenie, że lato zleciało nie wiadomo kiedy. Ta wrześniowa pogoda też skróciła nam trochę letnią radochę 🙂