Czym jest rower i jakie jest obowiązkowe wyposażenie roweru? Czyli przepisy rowerowe część pierwsza.

Wiosna jest już z nami, przynajmniej ta kalendarzowa. Zaczyna się powoli sezon rowerowy. Jazda w miejscach, gdzie nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej potrafi być walką o przetrwanie. Narzekają wszyscy. Kierowca, że się musi wlec za rowerem, bo nie ma go jak wyprzedzić. Pieszy, bo mu rowerzysta wjechał na chodnik. Rowerzysta, bo go samochód jadący sto na godzinę wyprzedził prawie zahaczając lusterkiem. Jak wyglądają przepisy dotyczące jazdy rowerem? Na początku chciałam Wam wrzucić krótki i przyjemny wpis o przepisach dotyczących rowerów. Czy dwóch rowerzystów może jechać obok siebie, co musi mieć rower itd. Ale pomyślałam, że zagadnienie jest na tyle złożone, że powinnam zacząć od początku i przejść przez temat dokładnie. Dziś zapraszam na pierwszy wpis, który mam nadzieje da początek fajnej serii o przepisach dotyczących rowerzystów. Na początek o tym jakie jest obowiązkowe wyposażenie roweru.

Czym jest rower?

Prawo kocha definicje, więc zacznijmy od początku.Nie ma tak, że rower jaki jest każdy widzi. Przede wszystkim rower zgodnie z prawem o ruchu drogowym to pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h.

Jak widać definicja jest bardzo pojemna. Rower nie musi być napędzany wyłącznie siłą mięśni, dopuszczalne jest dodatkowe wspomaganie,o ściśle określonych parametrach. Zdarzało mi się spotykać błędne przekonanie, że rower z dodatkowym napędem to już motorower. Nie jest to prawdą.

Kierujący rowerem- czy można jechać na rowerze i być pieszym?

Zgodnie z definicjami legalnymi jadący na rowerze jest kierującym (jako osoba kierującą pojazdem). Nie jest natomiast kierowcą. Za kierowcę uważa się bowiem osobę uprawnioną do kierowania pojazdem silnikowym albo motorowerem. Prawo rowerowe zna różne przypadki i żeby nie było zbyt łatwo – osoba prowadząca, ciągnąca lub pchająca rower jest przez prawo uznawana za pieszego. To nawet logiczne. W końcu prowadząc rower idziemy, a nie jedziemy.

Natomiast pieszym w rozumieniu przepisów jest też osoba w wieku do 10 lat kierująca rowerem pod opieką osoby dorosłej.  O przepisach dotyczących dzieci na rowerach będziecie mogli jeszcze u mnie poczytać, w kolejnych wpisach, ale warto sobie to już dzisiaj zapamiętać.

Wyposażenie roweru -światła

Światła  są obowiązkowym elementem wyposażenia roweru. Rower powinien mieć co najmniej jedno światło pozycyjne z przodu – białe lub żółte. Z tyłu rower musi mieć co najmniej jedno światło pozycyjne czerwone i co najmniej jedno odblaskowe, również czerwone, ale uwaga – o kształcie innym niż trójkąt! Światła czerwone nie mogą być widoczne z przodu, a światła białe (żółte selektywne) nie mogą być widoczne z tyłu. Światła roweru powinny być widoczne w nocy, przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości 150 m. Światła w rowerze mogą być światłami migającymi.

Jeżeli chcesz sprawdzić czy czy twój rower jest oświetlony prawidłowo, koniecznie zabierz ze sobą metrówkę. Światła w rowerze powinny być umieszczone nie wyżej niż 1500 mm i nie niżej niż 250 mm od powierzchni jezdni. Mierzyliście o kiedyś?

Kiedy rower musi mieć włączone światła

Rowerzysta w przeciwieństwie do kierowcy samochodu nie musi mieć włączonych świateł w dzień. Musi je włączyć w czasie od zmierzchu do świtu, a także w tunelu. Co ciekawe, jeżeli w danym momencie nie musisz używać świateł podczas  jazdy( na przykład w dzień) to nie musisz mieć ich zamontowanych na rowerze. To jest przydatna informacja zwłaszcza dla tych, którzy nie mają świateł przyczepionych na stałe, ale na przykład używają świateł na baterie i po skończonej jeździe odpinają je i zabierają ze sobą do domu. Bo nigdy nie wiadomo, co się komu przyda. Jeżeli później zapomnisz je wziąć ze sobą w dzień na przejażdżkę i nie planujesz jeździć w tunelach – w porządku. Możesz jeździć bez nich, możesz je wozić w kieszeni dopóki nie zapadnie zmierzch. Oczywiście nie dotyczy to świateł odblaskowych. Odblaski miej zawsze zamontowane.

Dodatkowe odblaski

Na swoim rowerze możesz zamontować dodatkowe odblaski. Barwy żółtej na bokach kół, na pedałach, a barwy białej dodatkowo z przodu. Dopuszczalny jest też odblaskowy pasek w kształcie nieprzerwanego pierścienia na obu bokach opony albo elementy odblaskowe w kształcie nieprzerwanego pierścienia, umieszczone na bocznych płaszczyznach kół.

Czy rower musi mieć kierunkowskaz?

Rowery nie muszą mieć co do zasady obowiązkowych kierunkowskazów. Zmianę kierunku jazdy sygnalizujemy wówczas przez wyciągnięcie ręki. Jednak przepisy przewidują, że jeżeli nasz rower skonstruowany jest tak, że uniemożliwia nam wyciągnięcie ręki i zasygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy, to wtedy rower obowiązkowo musi mieć kierunkowskazy. Macie je u siebie na wyposażeniu roweru?

Czy rower musi mieć dzwonek?

Tak, rower musi mieć dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy. Jest on obowiązkowym elementem, jeżeli chodzi o wyposażenie roweru. Ale dzwonek lub sygnał nie może być byle jaki. Przepisy wyraźnie wskazują, że ma być, tutaj cytat , „ o nieprzeraźliwym dźwięku”. Konia z rzędem temu, kto odróżni który z dźwięków jest przeraźliwy, a który nie. Jednak, jeżeli będziecie kiedyś wybierać jaki sygnał do swojego roweru, miejcie to na uwadze. Ten przepis zapewne chronić ma nie tylko nasze poczucie estetyki, jeżeli chodzi o dźwięki, ale sprzyja też zapewnieniu bezpieczeństwa pieszym, których zbyt przeraźliwy dźwięk mógłby doprowadzić na przykład do niekontrolowanego, odruchowego wskoczenia na ulicę.

Sprawny hamulec

Rower musi mieć hamulce. A właściwie jeden, bo co najmniej jednego hamulca wymagają od nas przepisy. Jeden ale nie byle jaki, bo „skutecznie działający”, czyli taki umożliwiający nam zahamowanie pojazdem.

Tyle o  tym, jakie jest obowiązkowe wyposażenie roweru i tyle na początek. Jeżeli macie w swoim gronie jakichś rowerzystów, udostępnijcie im ten post! Ciekawa jestem, czy wasze rowery są już przygotowane do wiosny. Dajcie mi znać!

W następnych wpisach z tej serii planuję dalej przybliżać tematykę przepisów rowerowych. Już nie w kontekście wyposażenia roweru, ale od bardziej praktycznej strony. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania związane z tym tematem, zadajcie je w komentarzu, albo napiszcie do mnie na poczta@lawyerka.pl, lub skontaktujcie się ze mną na Instagramie albo na Facebooku. W miarę możliwości postaram się na nie odpowiedzieć w kolejnych wpisach. Śledźcie też mój fanpage – tam zawsze pojawiają się informację o najnowszych wpisach. 

  • Skomplikowane to nasze prawo w kwestii bycia kierującym, prowadzącym i pieszym, ale kierującym 😀 Dobrze, że o wyposażeniu roweru wspominasz, bo to bardzo ważne, żeby zadbać o to po zimie i mieć na sezon sprawny sprzęt. Mój jeszcze się kurzy, ale czas się wziąć za odkurzenie i wskrzeszenie na nowy sezon 😉

    • Wiosnę już czuć w powietrzu, więc wskrzeszaj, wskrzeszaj :):):) Mi przyszedł do głowy pomysł na wskrzeszenie mojej jazdy na rolkach, ale ostatnio miałam rolki na nogach chyba w podstawówce, więc nie wiem czy nie powinnam najpierw kupić kasku i ochraniaczy 🙂

  • Ana

    Do końca marca chce kupić rower, więc ta wiedza mi się przyda 😀

    • Zakup roweru to może być całkiem skomplikowana sprawa 🙂 Teraz jest tyle dostępnych modeli, że aż nie wiadomo na co się zdecydować. Jeżeli jakakolwiek wiadomość w tym wpisie przyda się przy zakupie, to będę się bardzo, bardzo cieszyć 🙂

      • Ana

        Już mam mętlik w głowie – tyle modeli, a ile kolorów! 🙂

  • Zastanawiam się jak wyglądają kierunkowskazy w rowerze, chyba nie widziałam nigdy 🙂
    Czekam na kolejną część, na pewno wszelkie informacje się przydadzą, tym bardziej że właśnie wprowadzono u nas rowery miejskie, a ścieżek rowerowych jak na lekarstwo… 🙂

    • Ja też ich nigdy nie widziałam! A kolejna część już wkrótce 🙂 Ścieżki rowerowe to jest świetna sprawa. Ja się na przykład boję jeździć po mieście po ulicy.Najgorzej jest tam, gdzie teoretycznie jest ograniczenie do 50km/h, ale są po dwa pasy w każdym kierunku. Samochody tam prują po 100 na godzinę, a rowerzyści biedni jeżdżą tam z duszą na ramieniu.

  • Jacek Słoma

    Fajny artykuł, myślę że przepis o nieprzeraźliwym dźwięku wziął się z czasów kiedy na ulicach było więcej koni niż samochodów, a płoszenie tychże wiązało się z realnym niebezpieczeństwem dla otoczenia. 🙂

    • Dziękuję bardzo! Myślę, że faktycznie mogło tak być. A niektóre dźwięki potrafią też skutecznie spłoszyć niejednego pieszego 😉 Z tego też czasami mogą wyniknąć niebezpieczne sytuacje. Pozdrawiam.