Obowiązki osób przebywających w górach, czyli prawo jest wszędzie!

Prawnik to nie zawód – to sposób patrzenia na świat. Nagle okazuje się, że nawet w góry nie można iść normalnie, żeby nie dostrzec tam regulacji prawnych, nakazów i zakazów. Ale teraz całkiem na poważnie – zawsze powtarzałam, że prawo jest wszędzie, również w górach. Jeżeli lubicie góry, chodzicie w góry, może będziecie mieli ochotę zapoznać się z ustawą o  bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. Jeżeli nie macie ochoty na czytanie całej ustawy, to zachęcam Was do zapoznania się z dzisiejszym wpisem o tym, jakie są obowiązki osób przebywających w górach.

Ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich

Cały tekst wspomnianej wyżej ustawy znajdziecie tutaj.  Ustawa oprócz regulowania wielu kwestii związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa w górach, z ratownictwem górskim, powinna być również lekturą obowiązkową dla wszystkich narciarzy i snowboardzistów, ale o tym może szerzej wspomnę zimą, kiedy pogoda będzie bardziej adekwatna dla tej tematyki.

Definicja gór

O tak. Czym byłoby prawo bez definicji. W ustawie znalazł się zapis o tym, co ustawodawca miał na  myśli wspominając o górach. Jeżeli czytając ustawę, będzie mowa o górach to przez to określenie rozumie się obszar : Beskidu Niskiego, Beskidu Wyspowego, Beskidu Średniego, Beskidu Sądeckiego, Beskidu Żywieckiego, Beskidu Małego, Beskidu Śląskiego, Bieszczadów, Gorców, Pienin, Sudetów Wschodnich, Sudetów Środkowych, Sudetów Zachodnich, Tatr, pasma Spisko-Gubałowskiego oraz Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej. Ale uwaga – z wyłączeniem obszarów jednostek osadniczych i dróg publicznych.

Mówiąc kolokwialnie – jeżeli ustawa stanowi, że mamy obowiązek w określony sposób zachowywać się w górach, to mamy tak się zachowywać na tych wyliczonych obszarach, ale już niekoniecznie w obszarach jednostek osadniczych i dróg publicznych. Chociaż oczywiście ogólne zasady bezpieczeństwa powinniśmy stosować niezależnie od granic ustawowych.

Obowiązki osób przebywających w górach

Podstawowym obowiązkiem osoby przebywającej w górach, jest zachowanie należytej staranności w celu ochrony życia i zdrowia własnego oraz innych osób. Zasada prosta i intuicyjna. Każdemu w końcu, nie tylko w górach powinno zależeć na tym, żeby należycie chronić własne życie i zdrowie. Praktyka pokazuje jednak, że bywa różnie.

Dlatego turysta w górach w szczególności ma obowiązek:

  1. Obowiązek zapoznania się z zasadami korzystania z danego terenu, obiektu lub urządzenia i ich przestrzegania

Zasada jest prosta, jeżeli mamy jakiś regulamin, tabliczkę, tablicę, to warto ją przeczytać i reguły tam wskazane wziąć sobie do serca. Tam zresztą znajdziecie przeważnie wiele ciekawych informacji. Na przykład na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego uprawianie turystyki jest dozwolone wyłącznie w ciągu dnia – od świtu do zmierzchu. Nadto wstęp na niektóre obszary parku jest płatny w okresie od 1 maja do 31 października. Na terenie parku istnieją szlaki, które są jednocześnie szlakami pieszymi i narciarskimi – na takich szlakach pierwszeństwo mają piesi.

Na Babiej Górze na przykład, szlak żółty, Perć Akademików, jest szlakiem wyłącznie do podchodzenia. O tym, że nie można nim schodzić informuje tabliczka. Jest to całkiem uzasadnione – mijanie się na tym szlaku nie należy do przyjemnych. Mimo tego jak byliśmy tam w czerwcu mijaliśmy turystów idących pod prąd.

  1. Obowiązek stosowania się do znaków nakazu i zakazu umieszczanych przez podmioty zapewniające bezpieczeństwo w górach

Jeżeli gdzieś nie można wchodzić – najlepiej tam nie wchodźmy. Możemy narobić sobie i innym szkody. Zdarza się, że pojawiają się zakazy obowiązujące w pewnym okresie czasu – z uwagi na zagrożenie pożarowe, na okresy lęgowe zwierząt. Niektóre szlaki są też zamykane zimą.

  1. Obowiązek zapoznania się oraz dostosowania swoich planów aktywności do umiejętności, aktualnych warunków atmosferycznych, prognozy pogody, komunikatu lawinowego dla danego obszaru i zastosowania się do zaleceń i ograniczeń wynikających z ogłoszonego stopnia zagrożenia lawinowego oraz z panujących i przewidywanych warunków atmosferycznych;

W górach naprawdę polecam mierzyć zamiar podług sił. Wyznaczanie sobie ambitnych celów jest fajne, ale nie warto porywać się z motyką na słońce. Jeżeli do tej pory w górach byłeś tylko na Krupówkach i generalnie przez ostatnie kilka lat zaniedbałeś kondycję – wybierz na początek łagodniejszy szlak. Jeżeli obawiasz się, że możesz mieć lęk wysokości, idź tam, gdzie szlak jest szeroki i bezpieczny.

Sprawdź zawsze prognozę pogody, ale pamiętaj – warunki pogodowe w górach potrafią zmieniać się bardzo szybko. Warto wziąć ze sobą coś ciepłego i coś przeciwdeszczowego. Dodatkowo temperatura na górze, potrafi być dużo niższa niż na  dole. Kiedy w zeszłym roku na wychodziliśmy Babią Górę na dole był trzydziestostopniowy upał, ale na górze, pomimo nadal słonecznej pogody przydały nam się kurtki przeciwwiatrowe. W kwietniu na Mogielicy trafiliśmy na prawdziwą śnieżycę! W górach bywa różnie.

Pamiętajmy też o dostosowaniu naszych zapasów jedzenia i picia do długości i stopnia trudności wycieczki. Zabierzmy ich odpowiednią ilość. Warto wziąć trochę więcej, na wszelki wypadek – zwłaszcza w miejscach, gdzie po drodze nie mamy schroniska. Wiem, że to niby oczywiste, ale ostatnio spotkaliśmy turystów, którzy wybrali się w góry bez plecaków,  bez jedzenia z małą butelką wody. Na kilka godzin. W trzydziestostopniowym upale. Taka wycieczka może  nie tylko skutecznie popsuć humory, ale przede wszystkim okazać się bardzo, bardzo niebezpieczna.

  1. Obowiązek użytkowania sprzętu odpowiedniego do rodzaju podejmowanej aktywności, sprawnego technicznie i zgodnie z jego przeznaczeniem i zasadami użycia;

Żyjemy w takich fajnych czasach, że przy rekreacyjnej turystyce górskiej, szlak którym  mamy zamiar pójść został już na pewno szczegółowo opisany w internecie. Możemy sprawdzić jego trudność, to czy przyda nam się jakiś dodatkowy sprzęt. Zasadniczo, jeżeli idziemy spacerowo, nie wybieramy się na wspinaczkę czy na biegówki, to naszym podstawowym sprzętem będą jedynie buty. Ja zawsze zabieram ze sobą kijki – idzie mi się z nimi o niebo wygodniej, a moje kolana są mi za nie bardzo wdzięczne, zwłaszcza przy schodzeniu. Zazwyczaj przed wycieczką w góry sprawdzam kilka znanych mi stron internetowych, patrzę czego mogę się spodziewać na trasie. Zaglądam przede wszystkim na:

mapa-turystyczna.pl – tu można sprawdzić szlaki, wyznaczyć sobie trasę, sprawdzić ile ma kilometrów. Możemy wyszukać trasę najkrótszą, albo trasę najszybszą. Sprawdzić profil trasy. Przydatne narzędzie!

mynaszlaku.pl – strona Angeliki i Mateusza, pary miłośników gór i podróżników. Na stronie jest cała masa relacji z ich wypraw. Relacje są przeważnie okraszone pięknymi zdjęciami. Jeżeli gdzieś chcę się wybrać- oni prawdopodobnie już tam byli Lubię wiedzieć „gdzie mam iść”, jak wygląda trasa i tak dalej, na tej stronie wszystko jest fajnie opisane.

gorydlaciebie.pl – relacje z wypraw z dobrymi opisami tras, zdjęciami, wskazówkami dojazdu, zalecanym ekwipunkiem, ciekawostkami itd.

  1. Obowiązek bezzwłocznego informowania podmiotów uprawnionych do wykonywania ratownictwa górskiego o zaistniałym wypadku lub zaginięciu osoby oraz o innych zdarzeniach nadzwyczajnych mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo osób.

Szybkie powiadomienie służb może uratować życie. Polecam ściągnąć sobie na telefon aplikację Ratunek. Apka automatycznie wybiera zintegrowany z nią numer ratunkowy, łączy się z właściwą Służbą Ratowniczą, i namierza lokalizacje osoby wzywającej z dokładnością do 3 m. Pamiętajmy o tym, że w górach, w sytuacji stresowej, podanie dokładnej lokalizacji może okazać się problemem. Najczęściej przed sobą widzimy góry, drzewa, ewentualnie skały i strumyk. Wiem, że idąc w góry mamy przekonanie, że na pewno nic się nie stanie. Zwłaszcza na spokojnych, bezpiecznych szlakach. Wszyscy w końcu jesteśmy młodzi i zdrowi. I oby tak było, ale w górach, jak i w życiu bywa różnie. Możemy spotkać na szlaku osobę, która zasłabła. Szybkie zawiadomienie służb i podanie dokładnej lokalizacji może uratować jej życie. Aplikacja jest bezpłatna.

Na koniec życzę Wam bezpiecznych wypraw w góry! Spacerowiczom udanych spacerów, wyczynowcom ciekawych wyczynów. Pamiętajmy o bezpieczeństwie i o tym, że  na szlaku nie jesteśmy sami! I oczywiście przestrzegajmy przepisów!

  • Z tą ustawą o górach to mnie zaskoczyłaś. Tyle razy byłam w górach, a nie miałam pojęcia, że taka ustawa w ogóle istnieje 🙂

    • Agnieszko! Cieszę się, że udało mi się przemycić jakąś nową ciekawostkę!

  • Ja bym jeszcze dodała taki obowiązek niekoniecznie wynikający z prawa, ale z zasad po prostu zwyczajnej kultury, żeby właśnie tę kulturę osobistą w górach zachować. Niestety, mieszkając tu, gdzie mieszkam, mam okazję obserwować wiele niezbyt fajnych zachowań turystów :/

    • Ojj to taki temat, który dla mnie jest szczególnie drażliwy. Ostatnio na szczycie Starorobociańskiego Wierchu była grupka ludzi, nastolatków, albo może ludzi w wieku studenckim, którzy na szczycie nagrywając coś na smartfona skakali i wydawali „małpie” odgłosy. Trwało to darcie dobrych kilka minut, zakłócając ciszę i spokój tym, którzy chcieliby się nacieszyć spokojem. I śmieci na środku szlaku. To coś, co jak widzę to mi się zwyczajnie chce płakać.
      Powinność zachowania kultury osobistej w górach ( i nie tylko) to coś , co powinno być oczywiste, a jednak masz rację, zdarzają się takie zachowania, że aż za głowę się można złapać, że jednak trzeba ciągle o tym przypominać.

  • Mikołaj Walanus

    Uuuu a Góry Świętokrzyskie to wg ustawy nie góry? :O

    • Zastanawiałam się czy nie popełniłam jakiegoś błędu przy przepisywaniu, ale zacytuję cały punkt pierwszy artykułu drugiego ustawy, żeby nie było, że coś pominęłam. 🙂
      „Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
      1) górach – rozumie się przez to obszar Beskidu Niskiego, Beskidu Wyspowego,
      Beskidu Średniego, Beskidu Sądeckiego, Beskidu Żywieckiego, Beskidu
      Małego, Beskidu Śląskiego, Bieszczadów, Gorców, Pienin, Sudetów
      Wschodnich, Sudetów Środkowych, Sudetów Zachodnich, Tatr, pasma Spisko-Gubałowskiego
      oraz Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej z wyłączeniem
      obszarów jednostek osadniczych i dróg publicznych; „

  • Bardzo wartościowy artykuł. Z tym zapoznawaniem się z regulaminem to w ogóle dotyczy każdej branży – nawet jak idziemy z dzieckiem na plac zabaw, ale wiele osób wcale nie czyta… 😉

    • Ja mam „radar” w głowie ustawiony na wszystkie regulaminy 🙂 Często znajomi żartują sobie ze mnie ( przyjaźnie) z tego powodu 🙂 Ale owszem, nawet czasem jak idę na plac zabaw z siostrzeńcem, to czytam regulamin 😉 I czasem tam są naprawdę ciekawe i wartościowe informacje w takich regulaminach przemycone! 🙂

  • Ciekawe spostrzeżenia, niektóre mnie zaskoczyły.
    Prawo jest wszędzie, a w górach, tak jak w wielu innych miejscach pozwala zadbać o bezpieczeństwo. Kultura do tego i mamy komplet.