Czy internet jest miejscem publicznym

Czy Internet jest miejscem publicznym?

Pytałam ostatnio kilku osób o to, czy ich zdaniem Internet jest miejscem publicznym. Zazwyczaj spotykałam się z reakcją, że przecież odpowiedź jest oczywista! Z tym, że później oczywiste odpowiedzi pojawiały się dwie : ” Oczywiście, że Internet jest miejscem publicznym, przecież nasze działania w sieci, są dostępne publicznie” oraz „Oczywiście, że to nie jest miejsce publiczne, to tylko dane na twardych dyskach, serwerach  – jak tu w ogóle mówić o miejscu?”.

Zazwyczaj, kiedy pojawiają się dwie „oczywiste” a zarazem sprzeczne ze sobą odpowiedzi, to znaczy, że coś musi być na rzeczy i sprawa nie jest aż tak bardzo oczywista. I to nie tylko z punktu widzenia naszych odczuć, ale również z punktu widzenia prawa. To, czy Internet jest miejscem publicznym okazało się na tyle ciekawym i ważnym zagadnieniem, że wypowiadał się na jego temat Sąd Najwyższy, w sprawie dotyczącej wykroczenia z art. 141 Kodeksu Wykroczeń, polegającego na umieszczaniu nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu lub rysunku albo używania słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym.

Zobacz też : Nieobyczajny wybryk, czyli kodeks wakacyjnych wykroczeń

Czyn popełniony publicznie vs czyn popełniony w miejscu publicznym

Przepisy nie zawierają ściśle określonej definicji miejsca publicznego. Nie ma listy miejsc, które możemy uznać za publiczne. Dlatego kluczowa jest kwestia interpretacji tego zagadnienia przez sądy i przedstawicieli doktryny. Przepisy nieszczególnie to ułatwiają. Po pierwsze, już na bazie samego kodeksu wykroczeń spotkamy się z bardzo różnymi pojęciami. W różnych wykroczeniach mamy np. ” miejsce publiczne”, „miejsce dostępne dla publiczności” czy np. „tereny oddane do użytku publicznego”.

Są też takie wykroczenia, co do których kodeks wymaga, żeby dane działanie było   „publiczne”, ale niekoniecznie w „miejscu publicznym” ( na przykład opisywany na blogu nieobyczajny wybryk, czy publiczne pochwalanie popełnionego przestępstwa). Zagmatwane? Zaraz rozłożymy to na czynniki pierwsze. Weźmy na przykład wymienione wyżej publiczne pochwalanie przestępstwa. Jeżeli pochwalasz popełnione przestępstwo siedząc w swoim mieszkaniu, to nie działasz „w miejscu publicznym”, ale jeżeli te pochwały wykrzykujesz przez urządzenie nagłaśniające, tak , że może usłyszeć to nieokreślona liczba osób ( np. sąsiedzi w swoich mieszkaniach, przechodnie) to działasz publicznie. Dla zaistnienia tego wykroczenia wystarczy, że działasz „publicznie”, kodeks nie wymaga działania „w miejscu publicznym”.

 

Internet

Czy Internet jest miejscem publicznym?

Do tej pory raczej nie było wątpliwości, co do tego, że działając w Internecie, na ogólnodostępnych stronach, forach – działamy „publicznie” . Problem pojawił się w sprawie rozpowszechniania przy pomocy Internetu nieprzyzwoitego rysunku. ( Być może kojarzycie tę sprawę, była swojego czasu dość głośna, chodziło o nieprzyzwoite rysunki obrażające osoby homoseksualne).

Żeby ukarać obwinionego o popełnienie wykroczenia z art. 141 Kodeksu Wykroczeń, trzeba było wykazać działanie „w miejscu publicznym”. Tego wymaga zacytowany niżej przepis. Nie wystarczyło udowodnić, że obwiniony działał publicznie. Ta sprawa stała się przyczynkiem dla rozważań Sądu Najwyższego w kwestii tego, czy Internet, takim miejscem jest.

Art. 141 Kodeksu Wykroczeń:

„Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.”

Sąd rozpoznający sprawę początkowo umorzył postępowanie uznając, że nie zachodzą tutaj znamiona tego wykroczenia, bo jakkolwiek rozpowszechniane przez niego treści mogą być uznane za nieprzyzwoite, to rozpowszechnianie ich przez internet nie jest działaniem w „miejscu publicznym”.

Sąd Najwyższy uznał, że Internet jest miejscem publicznym

Stanowiska sądu I instancji nie podzielił Sąd Najwyższy, który rozpatrywał kasację wniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Sąd zwrócił uwagę przede wszystkim na to, że obowiązujący Kodeks Wykroczeń powstał w latach siedemdziesiątych i jego wykładnia powinna uwzględniać cele tej regulacji, dostosowując ją jednocześnie do zmian zachodzących w otoczeniu, w tym do rozwoju nowych technologii.

Sąd wskazał, że strona internetowa, na której umieszczony został nieprzyzwoity rysunek, była dostępna publicznie, dla nieograniczonej liczby osób, nie była w żaden sposób zabezpieczona (loginem, hasłem). Każde mógł na tę stronę wejść. Strona była przestrzenią ogólnodostępną i jako taką Sąd Najwyższy uznał ją za miejsce publiczne, pomimo tego, że nie była ona „miejscem” w tradycyjnym rozumieniu tego słowa.

Z Wyroku SN z dnia 17 kwietnia 2018 roku (IV KK 296/17) :

„Internet, choć jest przestrzenią wirtualną to ma charakter miejsca publicznego”

„W kontekście pojęcia miejsce publiczne, odnoszącego się do przestrzeni wirtualnej nie jest istotne gdzie fizycznie znajduje się serwer sprzętowy, na którym udostępniany jest serwis internetowy”

Nie każde działanie w Internecie będzie działaniem w miejscu publicznym

Oczywiście nie każde działanie w sieci, będzie uznane za działanie w miejscu publicznym. Szereg podejmowanych przez nas działań ma, co do zasady, dotrzeć jedynie do ściśle ograniczonej grupy odbiorców. Jeżeli publikuję coś na moim blogu – to, zgodnie z orzeczeniem SN, publikuję w miejscu publicznym. Jeżeli Ty publikujesz na tym blogu komentarz – również publikujesz w miejscu publicznym. W końcu ten blog dostępny jest potencjalnie dla nieograniczonej liczby osób.

Ale jeżeli wysyłasz mi prywatną wiadomość, albo jeżeli rozmawiam z kimś poprzez Messenger – to z założenia te działania nie są dostępne dla szerszej publiczności – będą one przestrzenią prywatną.

Zobacz też : Udostępnianie filmów z Youtube na blogu

Czy Twoim zdaniem Internet jest miejscem publicznym?

Ciekawa jestem co Ty sądzisz o orzeczeniu Sądu Najwyższego. Zgadzasz się z tym, że Internet jest miejscem publicznym?

To, jak prawo próbuje nadążać za nowymi technologiami, to jest bardzo, bardzo ciekawy temat. I pomyśleć, że przecież całkiem nie tak dawno, tego typu problemy w ogóle nie istniały.

Jako ciekawostkę podrzucam jeszcze fragment orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2015 roku, w którym rozważania w tej tematyce idą w podobnym kierunku. Sprawa dotyczyła wprawdzie zupełnie innej kwestii, jednak w czasie rozprawy, uczestnicy postępowania również przyznali, że Internet powinien być uznany za miejsce publiczne. Co ciekawe, odmienne zdanie zostało zaprezentowane, co do innych środków masowego przekazu :

„…uczestnicy postępowania zgodzili się podczas rozprawy, że środki masowego przekazu nie są „miejscami publicznymi”, natomiast Internet – za takie miejsce powinien być uzany”  Wyrok TK z dnia 21 września 2015r., sygn. : K 28/14

Mam nadzieję, że ten tekst okazał się ciekawy! Jeżeli tak, to proszę podziel się nim w swoich mediach społecznościowych! Dla mnie to ogromna szansa na dotarcie do nowych odbiorców!

Zachęcam Cię do śledzenia bloga na Facebooku, Instagramie oraz Youtubie. A jeżeli masz ochotę na więcej ciekawostek prawnych i poznanie Lawyerki od kuchni, od tej prywatnej strony, to zachęcam do zapisania się do mojego newslettera. Pierwszy newsletter poleci już wkrótce, więc jeżeli nie chcesz go przegapić, to formularz masz poniżej!

Mam na imię Ewa i jestem prawnikiem. Chcę pokazać Ci, że prawo potrafi być ciekawe, może być pasją, jest blisko każdego z nas. Chcę podzielić się z Tobą dawką motywacji i małych codziennych przyjemności.

Głęboko wierzę, że każdy z nas ma duży wpływ na swoją codzienność, a kluczem do przyjemnego życia, jest odpowiednie nastawienie.

Jeżeli spodoba Ci się treść, którą tworzę, proszę, daj mi o tym znać, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli udostępnisz mój wpis w swoich mediach społecznościowych – będę super szczęśliwa!

Zapraszam Cię do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie, a jeżeli chcesz być na bieżąco koniecznie, zapisz się do mojego newslettera!

Podobne wpisy

11 Replies to “Czy Internet jest miejscem publicznym?”

  1. Bardzo ciekawy i przydatny tekst. Jestem więcej niż ciekawa kolejnych orzeczeń dotyczących tej materii. Coś mi mówi, że to dopiero początek 😉😀😀💡

    1. Dziękuję! Sama jestem ciekawa kolejnych orzeczeń! Kwestia nadążania prawa za nowymi technologiami to jest bardzo, bardzo ciekawe zagadnienie!

  2. Dla mnie Internet jak najbardziej jest przestrzenią publiczną i podlega takim samym regułom prawnym jak park czy aula na uczelni. To bardziej logiczne i sprawiedliwe niż uznawanie, że jeśli nie jest miejscem, nie jest publiczne. Tak jak piszesz, większość treści trafia do bardzo szerokiego grona odbiorców, dlatego warto stosować się do zasad jakie panują w miejscach publicznych 😉

    1. Mnie też wydaje się to całkiem logiczne. Zwłaszcza w kontekście tej sprawy, w której wydane zostało orzeczenie SN. Bo nieprzyzwoite rysunki czy napisy w Internecie, mają nawet często o wiele większy zasięg niż te w „tradycyjnych” miejscach publicznych, więc uznanie Internetu za miejsce publiczne wydaje się zgodne z celem art. 141 Kodeksu Wykroczeń.

    1. Cieszę się, że tak uważasz 😉 No niestety, wiele osób nadal uważa, że w Internecie hulaj dusza piekła nie ma 😀

  3. Nigdy się nie zastanawiałam nad tym, jakim miejscem jest Internet, ale… Tak na logiczne myślenie ciężko powiedzieć, że to mogłoby nie być miejsce publiczne. W końcu każdy ma do wszystkiego dostęp.

    1. Prawda? A jednak Sąd I instancji orzekł w tej sprawie inaczej i dopiero Sąd Najwyższy zmienił to orzeczenie. Co ciekawe, Sąd miał problem głownie nie z kwestią publicznej dostępności Internetu, ale z tym czy Internet może, przez prawo wykroczeń być rozumiany jako „miejsce” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *