Gorc Troszacki od polany Trusiówka szlakiem niebieskim i zielonym

Długi majowy weekend dobiega końca, ale to wciąż dopiero początek sezonu na przyjemne spacery w górach. Po kapryśnej wiośnie, liczę w duchu na ciepłe lato i łaskawą jesień. A po kwietniowej wizycie na zaśnieżonej Mogielicy, nabrałam ochoty również na wycieczki zimą. Mam nadzieję, spróbować w tym roku. Jeżeli zastanawiasz się nad tym jak zagospodarować czas wolny- polecam góry. Nawet jeżeli nie uważasz siebie za osobę o żelaznej kondycji. My w długi majowy weekend swój kawałek nieba znaleźliśmy w Gorcach, odwiedzając Gorc Troszacki.Continue reading

Mogielica-od przełęczy Edwarda Rydza Śmigłego

Mogielica

Nie będę pewnie oryginalna jak napiszę, że świąteczna pogoda trochę pokrzyżowała nam plany. Mieliśmy zapały na długi spacer w górach, chcieliśmy w drugi dzień świąt jechać w Pieniny, ale prognozy nie były zachęcające. Wiem, że dla chcącego nic trudnego, my tym razem chyba aż tak nie chcieliśmy. Dlatego w niedzielę wieczorem na gwałt szukaliśmy nowego celu wypadu. Miało być w miarę blisko, niedługa trasa i ładne widoki w perspektywie. Padło na Beskid Wyspowy, którego najwyższym szczytem jest Mogielica. To właśnie ja postanowiliśmy odwiedzić. Zapraszam na relację!Continue reading

Park Bednarskiego i wiewiórki, czyli spacer po Krakowie

Park Bednarskiego

Ostatni weekend w Krakowie to pogoda właściwie nawet już nie wiosenna, ale prawie letnia. Kusi i zachęca do wyjścia z mieszkania, rzucenia w kąt sprzątania, pracy czy domowych, kanapowych rozrywek. Ostatnio pisałam, że dzięki małej życiowej rewolucji, mam więcej czasu, żeby cieszyć się codziennością. To może być luksus, albo pułapka. Może pojawić się myślenie : skoro tyle mogę, to przez chwilę nie będę robić nic. W końcu czas mam też jutro, pojutrze i za trzy dni. Przerabiałam to kilka razy w życiu. Na studiach byłam mistrzynią prokrastynacji, z której leczyłam się jedynie na okres okołosesyjny. Dlatego teraz, metrykalnie starsza i miejmy nadzieję, chociaż trochę mądrzejsza, staram się wykorzystać czas. Niekoniecznie na ciągłą pracę i zajęcia nastawione na rozwój i parcie do przodu, ale też na takie zwykłe, codzienne przyjemne czynności. Na spacer, na spotkanie ze znajomymi. Ostatnio miałam spacerowy weekend i pomyślałam, że zabiorę Cię ze sobą na małą przechadzkę po Krakowie. Padło na Park Bednarskiego. Masz ochotę?Continue reading

Playa del Ingles, Maspalomas, czyli typowo turystyczne oblicze Gran Canarii

Playa del Ingles wschód słońca

Jeżeli śledziliście mój Instagram na przełomie stycznia i lutego, to pewnie zauważyliście, że zamiast śniegu i krakowskiego smogu, pojawiły się na nim wschody słońca, góry, ocean, nowoczesne holete Playa del Ingles, malownicze miejscowości z wąskimi uliczkami i białymi domkami, jak Fataga czy Puerto de Mogan, piach i kwiaty. Taka właśnie jest Gran Canaria. Wyspa na której każdy – poza miłośnikami sportów zimowych i niskich temperatur– znajdzie coś dla siebie.Continue reading

Jak pokonać strach przed lataniem ?

pokonać strach przed lataniem

Piszę świeżo po powrocie z tygodniowego pobytu na Gran Canarii. Powoli wracam do realiów lutowego Krakowa i nadrabiam wszelkie zaległości. Przy okazji pomyślałam o tym, jak fajnie jest przekraczać granice, nie tylko geograficzne, ale też własne. Boję się latać. Ten strach przez długi czas był dla mnie paraliżujący. Sprawiał, że odpuszczałam sobie podróże, które łączyły się z podniebnym środkiem transportu. Dzisiaj jest trochę lepiej. Chociaż za każdym razem lot to dla mnie, delikatnie mówiąc, najmniej przyjemna część wyprawy. Jak udało mi się pokonać strach przed lataniem na tyle, żeby nie był dla mnie dotkliwym ograniczeniem?Continue reading

Weekend w Atenach

Weekend w Atenach

Słyszeliście nie raz, że nie powinno się uciekać od problemów? Może i jest to prawda, ale dobrze jest raz na czas uciec od codziennych obowiązków, zmagań i stresu i wyrwać się gdzieś na weekend. Jeżeli czytacie tego bloga od jakiegoś czasu, to wiecie , że kiedy jest ciepło staram się uciekać w góry. Opisywałam wam tu wycieczki na Babią Górę, Lubań czy Turbacz. Listopadowa pogoda nie jest jednak dla mnie, człowieka ciepłolubnego, zbyt zachęcająca do ruszenia tyłka z domu. Dlatego tym razem ruszyłam tam, gdzie jest trochę cieplej. Celem zresetowania głowy, po pracowitych kilku tygodniach, zafundowałam sobie nieco przedłużony weekend w Atenach. Trochę z mojej wycieczki zdradzałam Wam już na moim Lawyerkowym Instagramie. Dziś relacja tutaj.Continue reading