Lubań

LubańKto śledzi mnie na Instagramie i zagląda czasem na moje instastory ten wie, że w jeden z wrześniowych weekendów, w ramach wietrzenia głowy, zawędrowałam na Lubań.  To jeden ze szczytów w południowo-wschodniej części Gorców, z przepiękną  wieżą widokową na szczycie. Nie mylić z miastem w województwie dolnośląskim, ani z Luboniem ( miastem w Wielkopolsce, bądź szczytem w Beskidzie Wyspowym). Wycieczkę zaczęliśmy z Ochotnicy Dolnej. W zależności od wybranej trasy, to około 100 km od Krakowa. Wyruszenie wczesnym rankiem powinno gwarantować brak zatorów na Zakopiance.

(więcej…)

Kara pozbawienia wolności, czyli 5 ciekawostek zza krat

4Zakładam, że pewnie większość z Was Czytelników, nie miała okazji, jak dotychczas przebywać w zakładzie karnym, a przynajmniej nie w charakterze skazanego. Mam nadzieję, że to założenie nie jest poczynione na wyrost i zbyt optymistycznie. Jeżeli jednak myślicie, że kara pozbawienia wolności w ogóle Was nie dotyczy, to jako ciekawostkę powiem Wam, że kiedyś pod salą rozpraw usłyszałam, że ludzie dzielą się na tych, którzy już zostali skazani i na tych, którzy mają to jeszcze przed sobą. Osoba wypowiadająca te słowa była ode mnie znacznie bardziej doświadczona zawodowo, więc możliwe , że jest w tym ziarno prawdy.

Kto czytał wpis o tym czy lepiej jest kraść czy oszukiwać ten wie, że w konflikt z prawem można popaść w bardzo prozaiczny sposób. Jeżeli jesteście zainteresowani tym, jakie rodzaje zakładów karnych mamy w Polsce, kto do jakich zakładów trafia, ile widzeń przysługuje skazanym albo czy i w których zakładach cele są otwarte a w których zamknięte, to dajcie koniecznie znać w komentarzach.  Jeżeli temat ten Was interesuje, niezależnie od tego czy dla celów czysto poznawczych czy jako wskazówka na przyszłość lub przestroga, to przygotuję dla Was oddzielny wpis ( bądź wpisy) na ten temat.

(więcej…)

Czyny przepołowione, czyli o tym, dlaczego lepiej jest kraść niż oszukiwać

A photo by Christian Bardenhorst. unsplash.com/photos/8lMhzUjD1WkLato się kończy, przewietrzyłam głowę przy okazji górskich wędrówek na Turbacz i Babią Górę, czas teraz na poważniejsze przemyślenia. Nigdy nie wiadomo dokąd życie nas zaprowadzi, więc pewne informacje powinniśmy mieć przyswojone niezależnie od okoliczności. A tego nie uczą w szkołach. Co zrobić gdybyście kiedykolwiek stanęli przed dylematem czy lepiej jest kraść czy oszukiwać? Słyszeliście, kiedyś o tym, czym są czyny przepołowione? (więcej…)

Planowanie września

sowaaaO tym jak z grubsza minął mi sierpień, mogliście przeczytać we wpisie o tym jak radzić sobie z trudnościami. Nie było lekko i większość planów i postanowień wzięła w łeb. Wyniosłam jednak z tego miesiąca lekcje o wiele cenniejsze niż nauka hiszpańskiego. Po pierwsze, uświadomiłam sobie ile nieodkrytej siły we mnie jeszcze spokojnie siedzi. Po drugie, nauczyłam się, że na planowanie najlepiej wyjdzie, jeżeli zakreślimy sobie spory margines na niepowodzenia. Są takie wydarzenia, które przewracają dzienną rutynę i tryb pracy do góry nogami. Wtedy nie zawsze warto sztywno trzymać się punkcików z checklisty. Czasem trzeba pozwolić sobie na odpoczynek. Aczkolwiek  dobrze jest  mieć listę zadań, bo pozwala nam to iść we właściwym kierunku, kiedy nie mamy pomysłu co ze sobą zrobić.

(więcej…)

Turbacz, czyli gdzie się wybrać w weekend za miasto

DSC_0047We wpisie o trudnościach, pisałam Wam, że kiedy przytłaczają mnie jakieś problemy, albo czuję, że chciałabym przewietrzyć głowę, lubię wyrwać się za miasto. W okolicach Krakowa jest cała masa ciekawych miejsc, w których można odpocząć od miejskiego smogu. W zeszły weekend wracaliśmy do  mieszkania tylko po to, żeby się umyć, wyspać i nakarmić kota. W niedzielę zahaczyliśmy o najwyższy szczyt Gorców, Turbacz. (więcej…)

Trudności – jak przetrwać, jak się podnieść

20160113_143328~2Uprzedzam lojalnie, że dzisiaj będzie trochę prywaty. Nie wiem czy czasem też tak macie, że powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami ( a w zmodyfikowanej wersji nawet stadnie) pasuje do Was jak ulał? Naokoło wszystko się wali i pali i macie wrażenie, że właściwie za cokolwiek się nie złapiecie to zmienia się w katastrofę? W dodatku, pomimo największych starań i najszczerszych chęci ciągle pojawia się poczucie, że i tak na coraz mniej rzeczy wokół mamy wpływ. Najlepiej byłoby zaszyć się głęboko w niedźwiedziej gawrze i przespać wszystkie trudności.

Spokojnie. Prawdopodobnie każdy tak ma raz na jakiś czas. Jakkolwiek pozytywnie nie bylibyśmy nastawieni. Jakkolwiek optymistycznie nie podchodzilibyśmy do świata. Jakkolwiek sumiennie nie wypełnialibyśmy codziennych obowiązków. Shit happens. (więcej…)

Urlop- informacje podstawowe

Ostatnio stałam sobie w kolejce do kasy w jednym ze sklepów znanej sieci dyskontowej. Nie było tłumów, ale wszystko odbywało się w ślimaczym tempie. Okazało się, że przyczyną  wolnych obrotów kasjerki, było to, że oprócz wykonywania swoich obowiązków,  szkoliła ona przy okazji, jak wynikało z kontekstu ich rozmowy i plakietki, nową pracownicę. „ Nowa” wyrażała swoją radość z tego, że pracuje w nowym miejscu, ( poprzednie  było z dala od jej miejsca zamieszkania), że dostała umowę o pracę (bo na śmieciówce to ona nie pracowała i pracować nie będzie), a przy okazji zadawała przysłowiowe sto pytań do. Wśród nich padło kilka, które zwróciło moją szczególną uwagę: „ A ile mi tu przysługuje urlopu?”, „ czy tu też mam urlop na żądanie? Bo w sklepie XXX, to mogłam sobie wziąć”, „ a co jeżeli zachoruje mi dziecko?” (więcej…)

Ciekawy przepis

20160807_179
Nie, oczywiście nie chodzi o przepis w znaczeniu kulinarnym! Jak niektórzy z Was już wiedzą, znacznie bliżej mi do kodeksów niż do kuchni.  Moim zdaniem, wbrew obiegowej opinii  prawo potrafi być ciekawe i zaskakujące.  Istnieje szereg przepisów, których znajomość  może okazać się przydatna na co dzień. Pamiętacie posty o wakacyjnych wykroczeniach  i nieobyczajnym wybryku?  Z drugiej strony istnieją przepisy,nad których sensem istnienia w polskim systemie prawnym zastanawiają się zarówno teoretycy, jak i praktycy, laicy, zapaleńcy i profesjonaliści. Są także tzw. Przepisy Yeti, każdy prawnik wie, że one istnieją, ale nikt jeszcze nie widział ich zastosowania w praktyce. (więcej…)

Podsumowanie lipca i kilka planów na sierpień

20160730_181502

Pamiętacie jeszcze podsumowanie wyzwania małych przyjemności? Przy okazji tego wpisu poczyniłam kilka planów na lipiec. Szczerze mówiąc, pomimo wakacyjnego okresu, w którym zazwyczaj jest trochę luźniej w pracy, a także pomimo tygodniowego urlopu ( wymuszonego przez ŚDM w Krakowie), tak naprawdę nie wiem kiedy ten miesiąc mi zleciał. Nie lubię tego uczucia, czas mija, a ja mam wrażenie, że nie wykorzystałam go w pełni, przespałam, a tak naprawdę to nie wiem co się właściwie ostatnio działo, bo nie miałam się czasu nad tym zastanowić.

(więcej…)